Najniżej zarabiający robotnik dostawałby co miesiąc do ręki ok. 4000

8 czerwca minął dzień wolności podatkowej. Oznacza to, że prawie pół roku pracujemy NA PAŃSTWO. Przypomnę, że chłop pańszczyzny płacił swojemu panu „dziesięcinę”, czyli 10 proc.. Gangster Al Capone w Chicago pobierał haracz 15 procentowy. Hitlerowcy podczas okupacji – kilkanaście procent. Tymczasem „najjaśniejsza III RP” – prawie połowę (plus VAT i akcyza w kupowanych towarach i usługach). Wynika to z naprzemiennego zarządzania naszym państwem przez lewicową koalicję PiS-PO: socjaliści muszą pobierać tak wysokie podatki, żeby dać ludowi socjal, którego lud tak pragnie (oczywiście, z jego własnych, zabranych wcześniej pieniędzy).

A może by tak nie dawać szeroko socjalu (poza wąską grupą uzasadnionych społecznie przypadków, typu: samotne matki, niepełnosprawni, osoby pokrzywdzone przez los), tylko najzwyczajniej , uczciwie, po prostu ludziom NIE ZABIERAĆ aż tak horrendalnie dużej części ich pieniędzy.

Proszę rozważyć LIKWIDACJĘ podatku dochodowego (jako kary za efektywną pracę – tym surowszej, im bardziej efektywna praca) i przymusu płacenia ZUS. Co zarobię – moje. Płacę jedynie VAT, kupując towary i usługi – z tego utrzymywane jest państwo. Oznacza to, że najgorzej, najniżej zarabiający niewykwalifikowany robotnik dostawałby co miesiąc do ręki ok. 4000. Co Państwo na to?

Jedna myśl na temat “Najniżej zarabiający robotnik dostawałby co miesiąc do ręki ok. 4000

Dodaj własny

  1. “Przypomnę, że chłop pańszczyzny płacił swojemu panu „dziesięcinę”, czyli 10 proc.. Gangster Al Capone w Chicago pobierał haracz 15 procentowy. Hitlerowcy podczas okupacji – kilkanaście procent. Tymczasem „najjaśniejsza III RP” – prawie połowę “

    Z tych danych jasno wynika, że im wyższe podatki tym Polakom żyje się lepiej. Dlatego podatki, które są w Polsce niskie (co potwierdza krzywa Laffera) powinny być wyższe. Poniżej fragment wywiadu Grzegorza Sroczyńskiego z dr Pawłem Doligalskim.

    „Grzegorz Sroczyński: Czy w Polsce można ponieść podatki?

    Paweł Doligalski: Można. I to sporo. W naszym raporcie podajemy wyliczenia dla dochodów przekraczających 200 tys. zł rocznie, czyli około 17 tys. zł miesięcznie. Dla tej grupy podatki mogłyby bezpiecznie wzrosnąć do prawie 50 proc., i to zarówno u etatowców, jak i u samozatrudnionych. Bez ryzyka dla budżetu.

    Ryzyka?

    Że baza podatkowa się skurczy. Chodzi o efekt ucieczki w szarą strefę, optymalizację podatkową, ograniczanie godzin pracy, czy rejestrowanie się za granicą.

    A skąd to wiadomo?

    Z krzywej Laffera. Policzyliśmy szczyt krzywej Laffera dla najwyższych dochodów w Polsce i okazało się, że istnieje sporo miejsca na podwyżki. Obecnie opodatkowanie najlepiej zarabiających pracowników na etacie wynosi w sumie około 38 proc., jeśli uwzględnić PIT, składki ZUS i składki zdrowotne, a mogłoby bezpiecznie wynosić 48 proc. Z kolei opodatkowanie najlepiej zarabiających samozatrudnionych wynosi 19 proc., a mogłoby – 45 proc.

    Dwa razy więcej?!

    Tak. Ale podkreślam: mówimy o progu podatkowym, który zaczynałby się od 200 tys. zł rocznie.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: