Byśmy nie musieli mordować i okupować Irakijczyków, Afgańczyków, czy Irańczyków po to, by Amerykanie nas bronili przed Rosją

TYLER DURDEN: „Ale co tam, przekonał mnie Pan. Putin prze w naszym kierunku, zajął część Ukrainy i próbuje wchłonąć Białoruś, a my w tym czasie usiądźmy w kółeczku, przypalmy maryśkę, pokontemplujmy naturę świata i oddajmy się wolnej miłości.”

ODPOWIADAM: Nie. Zbrojmy się. Nie popadajmy w szaleństwa socjalne, ograniczmy koszty funkcjonowania państwa, nie duśmy bandycką fiskalizacją gospodarki. Wzbogaćmy się, aby mieć środki na wzmocnienie naszej armii. Wszelka nadmierna zależność jest zła i niebezpieczna. I niezgodna z polską racją stanu.

Chodzi o to, by pomoc sojuszników RP była jedynie pomocą, ewentualnością, a podstawą obronności Polski były własne zasoby militarne.

Tak, byśmy nie musieli mordować i okupować Irakijczyków, Afgańczyków, czy Irańczyków po to, by Amerykanie nas bronili przed Rosją. Powtarzam: uważam, że na cudzym nieszczęściu nie zbuduje się szczęścia własnego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: