COLIBER krytycznie o moich poglądach

Sz. Kom. COLIBER pisze:

„Bez obrazy Panie Albercie, ale to co Pan proponuje to czysty „kalizm”. Z jednej strony protestuje Pan, że ktoś decyduje za Pana. Jakie mają być podatki, jakie składki, jakie zasady. Z drugiej zaś strony proponuje Pan by to jednak za znaczącą część społeczeństwa kluczowe decyzje podejmował ktoś inny. Jak to więc jest? Kalemu ukraść – źle. Kali ukraść dobrze? Nie ma systemu bardziej sprawiedliwego niż demokracja. Po prostu wystarczy zebrać woków siebie odpowiednio liczną grupę wyznawców takich samych poglądów i już można wprowadzać prawo, które te poglądy usankcjonuje.
No i jeszcze jedno. Relatywność prawa. Kto wg Pana miałby decydować, czy prawo jest moralnie sprawiedliwe? Pan? A niby dlaczego? A może bezrobotny, który będzie uważał, że powinien dostać jak największy zasiłek? Ponownie, a niby dlaczego? Moim zdanie i pan i bezrobotny i każdy inny. Tylko wtedy prawo będzie sprawiedliwe i MORALNE, gdy na jego stanowienie wpływ, przynajmniej teoretyczny, będzie miał wpływ każdy. A nie, jak Pan proponuje, jedynie uprzywilejowane grupy. Gdyby tak było, prawo nie byłoby sprawiedliwe, ponieważ odzwierciedlałoby ono jedynie Pańskie interesy ekonomiczne i jedynie Pańskie poglądy ekonomiczne. A niby dlaczego ktokolwiek miałby uznać, że to co akurat głosi Pan Albert S. jest moralne i sprawiedliwe? Przecież Pan zachęcasz do niepłacenia podatków. Przecież Pan chciałbyś odebrać ludziom emerytury, zasiłki. Przecież Pan uważasz, że Państwo powinno otrzymywać od obywateli jak najmniej. Z drugiej strony nigdy nie czytałem byś Pan proponował likwidację szkół, przecież większość jest państwowa, szpitali, przecież większość jest państwowa, policji, straży pożarnej. Nigdy nie czytałem byś Pan proponował, by wszystkie drogi w Polsce były płatne, itp. itd. Po to są podatki by za tego typu usługi nie trzeba było płacić. I to Panie Albericie jest ABSOLUTNIE zdrowe, moralne i sprawiedliwe.”

MÓJ KOMETARZ: Tak, jak pisałem, mamy rozbieżne stanowiska w wielu kwestiach i pewnie się nawzajem nie przekonamy 🙂 Dyskusję z Sz. Kom. uważam za interesującą, bardzo interesującą, ale – jak wspomniałem – mamy diametralnie odmienne spojrzenia na wiele spraw.

Poza tym w powyższym jest wiele twierdzeń, które Pan uznał za moje poglądy, a które nimi nie są (np. nie jestem za całkowitą likwidacją zasiłków, jestem za likwidacją ZUS-u, ale nie za niewypłacaniem emerytur tym, którym państwo jest zobowiązane to robić itp.)

Pozwolę sobie jedynie odnieść się do tych słów Sz. Kom.: „Tylko wtedy prawo będzie sprawiedliwe i MORALNE, gdy na jego stanowienie wpływ, przynajmniej teoretyczny, będzie miał wpływ każdy. „

Absolutnie, zdecydowanie i w całej rozciągłości się z powyższym NIE ZGADZAM; to nie jest tak, nie było, i nie będzie, że tym większa racja, im więcej osób ją popiera… Historia uczy, że wiele, wiele razy jednostki miały rację (za którą czasem płonęły na stosie), a masy się myliły.

7 myśli na temat “COLIBER krytycznie o moich poglądach

Dodaj własny

  1. „Historia uczy, że wiele, wiele razy jednostki miały rację (za którą czasem płonęły na stosie), a masy się myliły.”

    Owszem, ale do dzisiaj nikt nie wymyślił innego, powszechnie akceptowalnego systemu stanowienia prawa, czy ogólnie podejmowania decyzji w kwestiach społecznych. Czyżby Pan Albert był za „większością kapitałową” – im więcej posiadam, tym więcej mam praw ? A może „większość wyedukowana” – im więcej dyplomów/tytułów zdobędę, tym mam większe prawo do rządzenia innymi ?

    Polubienie

    1. Szanowny Nasz Pan Alert zdążył już zapomnieć, iż rozwiązanie które z tak wielkim zapałem i entuzjazmem wolnościowym propaguje już w naszym pięknym kraju funkcjonowało. Na szczęście rozprawiliśmy się z nim 30 lat temu. Przecież wcześniej, w naszej umiłowanej socjalistycznej ojczyźnie, to ktoś za nas podejmował decyzje. Nikt nas nie pytał o zdanie. Była grupa osób, która uważała, że wie lepiej od innych jakie ma być prawo, jakie reguły, itp. Co prawda niektórzy twierdzą, że wtedy żyło się Polakom lepiej, ja jednak z tym się nie zgadzam. W dalszym ciągu twierdzę, iż KAŻDY człowiek powinien mieć prawo, by wypowiadać się na wszystkie tematy, które dotyczą jego egzystencji. Nie bardzo rozumiem więc argumenty Szanownego Pana Alberta S. za tym, by znacznej części społeczeństwa takie prawo i takie możliwości odebrać. Mało nam jeszcze tych socjalistycznych eksperymentów?! Bardzo łatwo można sobie wyobrazić sytuację, w której wskazana przez Szanownego Pana Alberta grupa mędrców powie tak – im kto ma niższe dochody, tym powinien procentowo płacić wyższe podatki, bo to będzie ludzi zachęcało do tego by maksymalizować swoje przychody. Czy to byłoby sprawiedliwe – moim zdaniem NIE, mądre – moim zdaniem NIE, możliwe w praktyce – niestety TAK, bo za każdym razem gdy ktoś dostaje do ręki możliwość decydowania o losie innych i taka możliwość pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą, źle to się kończy. Prawda Panie Albercie?

      Polubienie

      1. To są dwie przeciwstawne koncepcje. Autor bloga twierdzi, że lepiej jest gdy mniejszość decyduje ogół grupy. Adwersarze, że większość ma się wypowiadać nt. praw dotyczących wszystkich. O dziwo autor bloga, który na każdym kroku podkreśla, że jest ‚wolnościowcem’ w rzeczywistości nie popiera idei wolnościowej, bo trudno za taką uznać pomysł by garstka decydowała o wszystkim. To raczej dyktatura, nie ważne czy komunistyczna, socjalistyczna, czy kapitalistyczna. Ważne, że dyktatura, czyli zniewolenie

        Polubienie

    2. Pomysł, by biedni płacili większe procentowo podatki niż bogaci już pojawił się na blogu. Mam na myśli projekt zniesienia podatku dochodowego i zwiększenia VAT-u. W praktyce bowiem osoby ubogie przeznaczają prawie cały, a często nawet cały dochód na konsumpcję. Tymczasem osoby bogate mogą zaspokoić swoje potrzeby niewielką częścią dochodu, a resztę przeznaczyć na oszczędności i inwestycje.

      Polubienie

      1. Biedny człowiek zarabia 1230 zł. Całość wydaje na konsumpcję, czyli VAT-u płaci 230 zł
        Zamożny człowiek zarabia 50 000 zł miesięcznie. Z tego wydaje na konsumpcję 12 300 zł (żyje na wyższej stopie). Czyli VAT-u płaci 2300 zł.
        KTO W WIĘKSZYM STOPNIU ZASILA BUDŻET ? – biedny, czy bogaty.
        I jakie tu ma znaczenie ile to jest procent z czegoś tam??

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: