Obecnie nierówności społeczne są radykalnie większe niż w PRL. I nie ma w tym nic złego – absolutnie nic.

Sz. Kom. KASMAC pisze:

” Wolny rynek to pewien model idealny, w którym istnieje wielu kupujących i sprzedających, a każdy z nich ma minimalny, bliski zeru, wpływ na cenę produktu lub usługi…. Takie zjawisko w praktyce nie istnieje, poruszamy się w świecie postulatów, modeli teoretycznych.”

MÓJ KOMENTARZ: Tak, trudno byłoby – chyba nawet niemożliwe – wskazać istniejący gdzieś pełny wolny rynek (bywały pewne przybliżenia). Główne przyczyny to a) interwencjonizm państwa w gospodarkę b) powiązania korupcyjne biznesu z administracją państwa (czyli „ustawianie” prawa na sprzyjające określonym monopolom).

„Już dawno udowodniono, że ekosystem gospodarczy SAM SIĘ NIE OPTYMALIZUJE jeśli chodzi o kryterium społeczne.”

PYTAM: Co to znaczy „kryterium społeczne”?

„Chyba, że optymalizacją nazywa Pan wyjazd milionów ludzi z kraju.”

ODPOWIADAM: Wyjazd milionów z kraju nastąpił wskutek nadmiernej fiskalizacji gospodarki i jej przeregulowania przez administrację (czyli przez BRAK wolnorynkowej samo-optymalizacji). Gdyby dać tym młodym ludziom do ręki CAŁE pieniądze, które w Polsce zarabiają (bez odtrącania krzywdzącego podatku dochodowego i absurdalnej „składki” ZUS-owskiej), z pewnością wielu z nich nie byłoby wygonionych z kraju przez rządzącą, socjalistyczną koalicję PiS-PO (za rządów której dyskutowana emigracja nastąpiła i następuje).

„Kapitalistyczna gospodarka wolnorynkowa w dłuższej perspektywie owszem z reguły prowadzi do wzrostu ale i do bogactwa niewielu (tak jak gospodarka socjalistyczna). „

MÓJ KOMENTARZ: I cóż w tym złego, że jakieś grupy mocno się bogacą? – ja nie widzę w tym absolutnie nic złego, jeśli tylko mniej zamożne grupy społeczne żyją dobrze i ich status materialny wzrasta.

Nierówności społeczne są dobre i pożądane! Nie ma w nich nic, absolutnie nic złego. Chodzi o to, żeby tym najbiedniejszym warstwom żyło się dobrze i godnie. Wtedy ci najbogatsi niechaj mają i złote pałace.

Przykład: PRL – nierówności społeczne praktycznie wyeliminowano. Zwykły robotnik nie mógł nawet zamarzyć o skromnym demoludowym samochodziku, czy paleniu Marlboro na co dzień (w Pewexie ich paczka kosztowała tyle co 2 dniówki robotnika). Teraz większość robotników może sobie pozwolić na auto i Marlboro kosztują raptem 3 zł więcej niż najtańsze papierosy. A proszę zauważyć, że obecnie nierówności społeczne są radykalnie, horrendalnie większe niż w PRL. I nie ma w tym nic złego – absolutnie nic.

Myślę, że została w Polsce, niestety nierzadka, maniera zawiści, czy zazdrości wobec bogatych. Ma pieniądze? – to pewnie drań i złodziej. Pewnie dorobił się na krzywdzie ludzkiej. Taka postawa zawistnych „psów ogrodnika”. To przykre…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: