Pracuję jako wykładowca na Uczelni Łazarskiego i bardzo chciałbym, żeby mi płacono „pod stołem”

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

” Płacenie pod stołem jest dobre dla pracowników? To bajka dla frajerów. Po pierwsze kto powiedział, że pracodawca podzieli się niezapłaconym podatkiem z pracownikiem.”

ODPOWIADAM: A kto powiedział, że się NIE PODZIELI. A kto powiedział, że nawet nie odda całości, albo 80% uzysku?? Albo 27%. Albo 44%. Dwoje dorosłych ludzi przystąpi do negocjacji warunków zatrudnienia i coś ustali. Wolni ludzie sami negocjują warunki swoich działań. Za dzieci, czy za niewolników robi to ktoś.

Oczywiście, że płacenie pod stołem jest dobre. Ja pracuję jak wykładowca na Uczelni Łazarskiego i bardzo chciałbym, żeby mi płacono pod stołem. Bardzo. Niestety – to niemożliwe. Daninami, które są odtrącane od mojej pensji podzieliłbym się z moim pracodawcą np. po połowie (albo w innej, wynegocjowanej proporcji); każdy byłby zadowolony – oni wydaliby mniej, ja zarobiłbym więcej. A i tak każda ze stron płaci VAT, więc cesarz miałby to, to cesarskie.

„Za I RP nie było podatku dochodowego, a opływająca w dostatki szlachta płaciła chłopom za pracę tak szczodrze, że ci umierali z głodu.”

ODPOWIADAM: Tak, tak było w XVI w. Ale mam pytanie; czy widzi Pan kogoś w Polsce, w Europie, kto umiera z głodu? Chyba podał Pan przykład zbyt wyobcowany z realiów.

„Poza tym dochodzi kwestia rozliczenia płatnych urlopów i dni chorobowych (wiem, że dla większości przedsiębiorców to socjalistyczne fanaberia, ale zgodnie z prawem należą się one pracownikom).”

ODPOWIADAM: Ja na przykład nie mam żadnych płatnych urlopów. Ani zwolnień. Pracuję – zarabiam. Choruję, bądź wypoczywam – nie zarabiam. Jakoś można z tym żyć. Zapewniam Pana.

Poza tym kto broni porozumieć się pracownikowi i pracodawcy w kwestii płatnych urlopów czy zwolnień? To dwoje wolnych, dorosłych ludzi – mogą sami ustalać zasady współpracy; co państwu do tego?

Dlaczego ZŁODZIEJ, który OKRADA podatników UCZCIWIE płacących podatki miałby zapłacić pracownikowi pod stołem uczciwie za okres choroby i urlopu? „

MÓJ KOMENTARZ: Pan chyba bardzo, bardzo nie lubi przedsiębiorców. Musiał ktoś Pana widocznie skrzywdzić…

Odpowiadam – jeżeli byłoby w umowie o pracę zawarte (bo tak porozumiałby się strony), że ma być płacone za urlop i okres choroby, to właśnie to byłoby podstawą do przymuszenia (także sądowego) pracodawcy, by za urlop, czy chorobę zapłacił. „Umów się dotrzymuje” – zobowiązałeś się, to płać. Takie rzeczy powinny regulować umowy pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi – pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Powtórzę; traktujemy dorosłych ludzi jak dzieci. Tymczasem oni są dorośli; czy nie jest brakiem szacunku wtrącać się w sprawy pomiędzy dorosłymi ludźmi? Państwo totalne ten brak szacunku wykazuje.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Pracuję jako wykładowca na Uczelni Łazarskiego i bardzo chciałbym, żeby mi płacono „pod stołem”

Dodaj własny

  1. I RP to bardzo dobry przykład, bo z jednej strony była krajem z marzeń wolnościowców (brak podatków, administracji publicznej, poszanowania prawa) a z drugiej ponad 90% obywateli cierpiało skrajną nędzę. Podobnie w II RP – symboliczne podatki, sądy tylko dla elity, a większość obywateli klepie biedę.

    Nie mam nic do przedsiębiorców którzy przestrzegają prawa (a przynajmniej starają się go nie łamać) i płacą podatki. A zamiast zabawy w psychologa proponuję zastanowić się, czy swoimi wypowiedziami poprawia Pan wizerunek przedsiębiorców, czy może wręcz przeciwnie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: