Najbliższe szkolenia ON-LINE

26.03 Bezpieczeństwo Bankowości Internetowej

27.03 Bezpieczeństwo Systemów Informatycznych

30.03 Informatyka w zarządzaniu bankiem – dla managerów

02.04 Kurs Inspektora Ochrony Danych

03.04 Warsztaty tworzenia dokumentacji ochrony danych osobowych

07.04 Technologie sieciowe i bezpieczeństwo sieci komputerowych

08.04 Bezpieczeństwo Bankowości Internetowej

Programy, szczegóły: http://www.kerberos.pl/szkoleniaBS.pdf

Platforma ClickMeeting – szkolenia ON-LINE
Godziny szkoleń: 10 – 15
Koszt: 490 zł + VAT (23%)
Informacje, zgłoszenia
Katarzyna Wiśniewska, Koordynator Szkoleń i Konferencji
kom. 600 873 667, katarzyna.wisniewska@kerberos.pl

RADO ujawnia brutalną prawdę o BS BLOG-u ;-)

Sz. Kom. RADO pisze:

Ot cała prawda o tym blogu. Na temat, który interesuje środowisko BSów Autor sklecił jedno zdanie. A na tematy polityczne całe, propagandowe tyrady …

🙂 Skoro Sz. Komentator czuje deficyt opinii nt perspektyw przetrwania BS-ów, zachęcam do zamieszczenia opinii własnej..

Ja swoją już wyraziłem; uważam, że nikt obecnie nie jest w stanie miarodajnie prognozować losów BS-ów w Korona-kryzysie.

TYLER DURDEN: Adolf Hitler zrobił wiele dobrego w kwestii przestrzegania praw zwierząt

Sz. Kom. TYLER DURDEN odnosi się do moich słów:

AS: “Nie widział Pan nigdy człowieka, który jedne rzeczy robi dobrze a inne źle? “

TD: Tak, na przykład Adolf Hitler zrobił wiele dobrego w kwestii przestrzegania praw zwierząt. Mimo to nikt nie powołuje się na niego, w pozytywnym sensie, by potępić antysemityzm.

AS: „Proszę spojrzeć chociażby ostatnie wzrosty cen – spowodowane właśnie podnoszeniem płacy minimalnej i wprowadzeniem, bądź podniesieniem, 33 podatków przez aktualną mutację koalicji PiS-PO.”

TD: Podobny poziom inflacji jest w Czechach i na Węgrzech, a zatem wzrost cen wynika z tego, że Polska leży w Europie Środkowo-Wschodniej, a nie z polityki rządu.

Ponadto z badań naukowych (https://www.nber.org/papers/w26691) wynika, że wzrost płacy minimalnej powoduje poprawę zdrowia dzieci osób najmniej zarabiających, a więc jest dobry, bo likwiduje zło, jakim jest kiepski stan zdrowia naszych pociech.

Dr Mentzen o wypowiedzi Prof. Glapińskiego (Prezes NBP)

Dr Mentzen:

„Jeszcze na sam koniec cały na biało wjechał prezes NBP Adam Glapiński, twierdząc, że wzrost gospodarczy wyniesie w Polsce około 2% a modele NBP nie przewidują możliwości recesji. Świetnie, co za wspaniała wiadomość. Skoro modele w NBP nie przewidują recesji, to możemy się rozejść i przestać przejmować, przecież prezes NBP wie co mówi, prawda?”

Dalej dr Mentzen pisze:

„Spójrzmy na dane które właśnie przyszły z Chin za styczeń i luty. Produkcja przemysłowa spadała tam o 13,5%, sprzedaż detaliczna o 20,5% a inwestycje o 24,5%. Przez ostatnie dekady te wartości nigdy nie były w Chinach ujemne! Tymczasem nasze orły twierdzą, że epidemia koronawirusa w zasadzie nie zaszkodzi naszej gospodarce, a giełda pewnie spadła do poziomów sprzed kilkunastu lat dla beki. Co tam giełda, dolar wzrósł o 40 groszy w kilka dni również dla żartu, przecież nic złego się nie dzieje. Żeby tego było mało, prezes Glapiński dorzucił do pieca stwierdzeniem, że NBP dysponuje „nieograniczonymi ilościami pieniędzy”. Właśnie tego się boimy! Te nieograniczone ilości pieniędzy z banku centralnego przerażają ludzi mających oszczędności, którzy boją się inflacji. Jeszcze kilka takich tekstów i w bankach skończy się gotówka.”

KASMAC pyta: czy BSy to przetrwają?

Sz. Kom. KASMAC pyta:

A jak tam, Panie Albercie, zapatruje się Pan na kwestię drastycznego obniżenia stóp procentowych ? Czy BSy to przetrwają ?

ODPOWIADAM: Myślę, że nikt, na tym etapie, nie jest w stanie udzielić sensownej odpowiedzi na pytanie Sz. Komentatora.

Komplementy Sz. Kom. TYLERA DURDENA zawsze mnie wzruszają… :-)

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

1. Rzuca Pan gromy na amerykański imperializm cytując Ronalda Reagana, który prowadził imperialną politykę w Ameryce Południowej.

MÓJ KOMENTARZ: A cóż w tym dziwnego? Nie widział Pan nigdy człowieka, który jedne rzeczy robi dobrze a inne źle? 🙂


2. Stylizuje się na sumienie prawicy jednocześnie przyznając do światopoglądu będącego mieszanką różnych wrażliwości, w tym skrajnie lewackich.

MÓJ KOMENTARZ: Dziękuję, Pana komplementy zawsze mnie wzruszają. Prawica nie eliminuje państwa – prawica twierdzi, że państwo powinno zapewniać bezpieczeństwo swoim obywatelom. To naturalne, że w sytuacji wojen, katastrof, epidemii, od wolnego handlu ważniejsze jest zdrowie i życie ludzi. To pogląd obowiązujący na prawicy – proszę choćby spojrzeć na jedyną prawicową partię w Polsce – Konfederację. Oni też są za blokadą granic (więc, w tym, i handlu).

3. Stroi się Pan w szaty świętoszka, który potępia wszelkie zło, jednocześnie sprzeciwia podwyższeniu płacy minimalnej, jedynego skutecznego środka ograniczającego zło jakim jest wyzysk najbiedniejszych Polaków.

MÓJ KOMENTARZ: Bo sztuczne regulowanie wynagrodzeń jest ZŁE i uderza właśnie najbardziej w NAJBIEDNIEJSZYCH. Proszę spojrzeć chociażby ostatnie wzrosty cen – spowodowane właśnie podnoszeniem płacy minimalnej i wprowadzeniem, bądź podniesieniem, 33 podatków przez aktualną mutację koalicji PiS-PO. Te wzrosty cen zjadają wzrosty płacy minimalnej. Jedynie skarb państwa ma większe wpływy z podatków. Powiem Panu, że podziwiam sam siebie, że mam energię to tłumaczyć po napisaniu na ten temat 7384 artykułów na BS BLOG-u…

4. Powołuje się na Romana Dmowskiego i Jacka Bartosiaka prezentując przy tym poglądy na politykę zagraniczną, które ci panowie określają jako niedojrzałe.

MÓJ KOMENTARZ: Być może więc wychodzi na to, że moje poglądy są niedojrzałe. Ale powiem Panu, że w 100% je podzielam, nawet jeżeli w jakichś punktach są niezgodne z opiniami w/w Panów.

Prognoza Sz. Kom. TYLERA DURDENA

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

Na ogół pierwsze reakcje rynków na newsy makroekonomiczne oraz poniedziałkowe sesje giełdowe są pułapką. Dlatego prognozuję, że koronowirus za kilka miesięcy się skończy, spowoduje krótkotrwała recesję, która usprawiedliwi nowe QE, z czego większość trafi na rynki finansowe. Dzięki temu klasa ludowa i średnia będą jeszcze biedniejsze, a bogaci jeszcze bogatsi.

MÓJ KOMENTARZ: Co do głębi konsekwencji ekonomicznych – nie wiem, czy to będzie krótkotrwała recesja, czy głębsza zapaść.

Natomiast zgodzę się z Panem, że duży kapitał dokona zakupów, gdy giełdy będą nisko. Tak jak było choćby po bitwie pod Waterloo, gdzie Rodzina Rothschildów przejęła większość aktywów Wielkiej Brytanii.

Nie zdziwiłbym się, gdyby cała to wirusowe zamieszanie było wywołana z premedytacją w tym celu, żeby zbić giełdy w dół i dokonać zakupów.

Pan Doktor Bartosiak dokonał niedawno analizy wpływu koronawirusa na obecną sytuację geopolityczną

A’ propos koronawirusa. Jak powiedział Keynes, w ramach projekcji wynikającej z prowadzonych przez niego badań makroekonomicznych, „w dłuższym horyzoncie czasowym wszyscy będziemy martwi” . To swojego rodzaju pocieszenie dla tych, którzy boją się umrzeć od koronawirusa, albowiem, w mojej ocenie, nic tak człowieka nie pocieszy, jak cudze nieszczęście . A skoro i tak każdy, wcześniej czy później, umrze, to taka perspektywa słusznie odpędza chwilowy pesymizm 🙂 Zamartwianie się koronawirusem jest tyle irracjonalne, ze statystycznego punktu widzenia, co trudne do wdrożenia – za emocjonalnego punktu widzenia. Jako osoba nie potrafiąca znaleźć w sobie głębszego pesymizmu w dyskutowanej materii, z zainteresowaniem przysłuchuję się temu, co mają na temat pandemii do powiedzenia ludzie, których cenię i z ogromną atencją słucham.

Jeden z moich – nie zawaham się użyć tego określania – idoli, Pan Dr Mec. Jacek Bartosiak (prawnik, specjalista od geopolityki i analiz przepływów strategicznych), miał niedawno bardzo ciekawą wypowiedź. Trudno znaleźć u Pana Doktora nieciekawą wypowiedź; mnie się to nie udało, a mam za sobą wiele, wiele godzin słuchania jego wykładów o geopolityce oraz krótką, bardzo osobistą rozmowę z tym naukowcem 🙂 Otóż, gdy Pan Doktor Bartosiak przybył do obiektu, w którym miał wygłosić wykład, na korytarzu zapytał mnie: „Tędy do sali?”. Z prawdziwą głębią intelektualną i pełną odpowiedzialnością za prawdę swoich słów odpowiedziałem: „TAK”. Lubię rozmowy z interesującymi ludźmi, jakikolwiek byłby ich temat… Pan Doktor Bartosiak należy to tej kategorii naukowców, którzy NIE boją się używać publicznie słowa „nie wiem” (a rozmawiałem z wieloma naukowcami i wiem, że nie jest to powszechna własność w tym środowisku). Ponadto, dr Bartosiak należy też do tej kategorii osób, które mają bardzo ładny, ciepły tembr głosu. Obie te własności u ludzi szczerze cenię… 

Pan Doktor Bartosiak dokonał niedawno analizy wpływu koronawirusa na obecną sytuację geopolityczną. Otóż wpływ ten jest ogromny, wręcz nie do przecenienia – stał się determinantem kształtu tej globalnej polityki. Wysłuchałem niedawno wypowiedzi dr Bartosiaka. Pozwolę sobie przedstawić Wam jej syntetyczne ujęcie:

Otóż obecność koronawirusa w naszej globalnej rzeczywistości stawia, w mojej opinii, na głowie pewną powszechną percepcję wzorców kulturowych, zakładanych jako istniejące w pewnych regionach geograficznych. Zacznijmy od początku – kilka spostrzeżeń:
– ze statystycznego punktu widzenia, skala szkodliwości wymiaru medycznego pandemii, jest niezbyt wysoka; poziom depopulizacji będzie najpewniej znikomy (choć dla wielu przybierze to formę osobistych tragedii – cóż, taki jest ten świat)
– pandemia wprowadza bardzo istotne zaburzenie tzw. „przepływów strategicznych”, a więc szeroko rozumianych przepływów pracy, towarów, ludzi, usług i kapitału; generalnie – DEWASTUJE obowiązujący podział pracy i wytwórczości w ramach społeczności regionalnych, czy lokalnych, jak również dewastuje podział przepływów w międzynarodowych relacjach gospodarczych,
– z powyższego punktu, jednoznacznie i bezpośrednio, wynika szeroka skala ZERWANIA ŁAŃCUCHÓW DOSTAW (wszelkiej maści środków produkcji i tworzenia usług), co jest brutalnym ciosem hamulcowym w globalną gospodarkę,
– kapitał wycofuje swoje wsparcie dla biznesu – nie tylko kapitał krótkoterminowo – spekulacyjny, ale i ten, nastawiony na operowanie w długich terminach, z celami strategicznymi. Obowiązującą strategią staje się przetrwać, ochronić zasoby – nawet za cenę utraty zysków z pracy kapitału. Giełdy odpowiedziały już dramatycznie; amerykańskie, zachodnioeuropejskie, ale też i nasza krajowa – spadek indeksu WIG o kilkadziesiąt procent. Kapitał chce przetrwać – nawet nie myśli o progresie, o multiplikacji stanu posiadania.

Kolejny szok, jaki doznałem, to informacje o podejściu do czynnika ludzkiego wobec pademii. Utrwalony stereotyp „cywilizowanego Zachodu”, wobec „prymitywnego”, „azjatyckiego” postrzegania wagi zasobów ludzkich i rangi jednostek nie wytrzymał praktycznej weryfikacji. Otóż polityka w zakresie walki z pandemią Chin, Hong Kongu, Korei, wydaje się być jakże humanitarna, wobec bestialskiej polityki – niby cywilizowanej – Wielkiej Brytanii (a przymierzają się do takie również Stany Zjednoczone).

Chiny realizują koncepcję powstrzymywania propagacji zagrożenia w swoim regionie. Przedsięwzięto bardzo radykalne środki prewencyjne, przejawiające się m.in. w poniższym:
– zabroniono opuszczania mieszkań 400 mln (!) ludzi,
– 15 mln ludzi w Wuhan przez miesiąc żywiono w formie cateringu dostarczanego do domów,
– skłoniono, bądź zmuszono 40 000 woluntariuszy (?) do wsparcia służb medycznych,
– zatrzymano gospodarkę (poprzez wymusznie zerwania łańcuchów dostaw) prowincji wokół Wuhan, jak równiż sąsiednich prowincji,
– poniesiono ogromne koszty realizując NAJWIĘKSZĄ DOTYCHCZAS NA ŚWIECIE operację walki z pandemią.

I? ODNIESIONO SUKCES.

Tymczasem, jak reaguje humanitarny, demokratyczny rząd Wlk Brytanii? Otóż na stadionie Chelsea odbywa się impreza masowa. Szkoły działają, żeby pielęgniarki, zamiast zajmować się swoimi dziećmi, przychodziły do pracy. Strategia jest następująca:

pozwólmy wirusowi przetoczyć się przez kraj, zabije on ileś tam osób, ale wskutek procesów fizjologicznych, społeczeństwo wytworzy pewną odporność na zagrożenie. I tak wygramy.

Po co to? Żeby NIE ZERWAĆ ŁAŃCUCHÓW DOSTAW. Żeby kapitał nie odnotował strat na pozycjach swoich inwestycji. I żeby, per saldo, wzmocnić odporność biologiczną populacji. Co ma zaskutkować niezmniejszeniem konsumcji. Tego kapitał przecież nie chce.

To się, rzecz jasna, nie musi udać. Jest to oparte na twz. kalkulacji ryzyka, czy tzw. „akceptacji ryzyka”.

Piękna lekcja – nieprawdaż? Kolejna porcja wiedzy o świecie; kapitał stosuje normy humanitarne, tak długo, jak długo jest to dla niego opłacalne. Gdy być przestaje, szuka innej opcji i… buduje nową „moralność”. Słusznie zauważył Marks, że moralność jest pochodną obowiązujących społecznych stosunków gospodarczych. I im służy.

Tyle tytułem krótkiego streszczenia wypowiedzi Pana Doktora Bartosiaka. Cała wypowiedź na YT („Doktor Bartosiak o Koronawirusie”)

Cóż by począć w tym jakże pięknym i okrutnym świecie, gdyby nie było jazzu?? Miles Davis „Human Nature” – czyli „LUDZKA NATURA”:

Dr Mentzen: dziś w nocy amerykański FED odpalił finansową broń atomową

Jeden z moich ulubionych ekonomistów, dr Sławomir Mentzen zamieścił poniższe na swoim profilu. Robi się „wesoło”; następuje zrywanie łańcuchów dostaw. Giełdy pikują w dół. Federalna Rezerwa wyzerowała stopy procentowe, zniosła rezerwę obowiązkową i planuje dodruk 700 mld dolarów. Te posunięcia dr Mentzen nazywa „odpaleniem finansowej bomby atomowej”. Dla zainteresowanych szczegółami polecam poniższy materiał Pana Doktora Mentzena:

„Dziś w nocy amerykański FED odpalił finansową broń atomową. Obniżyli stopy procentowe do zera, zlikwidowali rezerwę obowiązkową oraz obiecali wydrukować 700 mld dolarów. Zmieściłem to w jednym zdaniu, ale każdy student I roku ekonomii powinien rozumieć jak wielka to jest interwencja i w jakiej desperacji jest FED. Oni więcej nie mogą już zrobić, na samym początku wystrzelali się z całej amunicji. Giełdy od razu zareagowały wyprzedażą. Sytuacja gospodarcza jest dramatyczna, łańcuchy dostaw zostały przerwane, całe gałęzie gospodarki zostały unieruchomione. Nikt jeszcze nie wie jakie to będzie miało konsekwencje. Nikt nie wie komu skończą się zapasy, kto zbankrutuje, które państwo będzie w jak wielkim kryzysie a które państwo stanie się niewypłacalne. Nikt. Tymczasem analitycy bankowi prześcigają się z rewizjami swoich prognoz sprzed tygodnia. PKB wzrośnie o 0,9% oznajmia jeden, drugi z poważną miną ogłasza, że jednak z excela mu wyszło, że będzie to 1,2%.

Jeżeli ktoś wam pisze, że rewiduje prognozę wzrostu PKB do powiedzmy 0,8% to znaczy, że czytacie idiotę. Nie da się w obecnej sytuacji stawiać żadnych prognoz. To jest bardziej niemożliwe niż próba przewidzenia czy równo za cztery lata będzie padał deszcz i ile będzie stopni. To jest astrologia a nie nauka, to nie jest prognozowanie. Jeżeli za kilka tygodni epidemia się cudownie skończy, to straty będą umiarkowane. Ale jeżeli obrazki z Lombardii rozleją się na całą Europę, to mamy największy problem od II wojny światowej. Jeżeli ktoś podaje prognozę wzrostu PKB z dokładnością do jednej dziesiątej procenta, to jest idiotą. To nawet nie jest astrologia, to jest w pełnym tego słowa znaczeniu rumpologia.

Musimy się przygotować na najgorsze. To jest właśnie jeden z tych nielicznych momentów, gdy państwo musi zainterweniować. Zaraz naprawdę wielu przedsiębiorców nie będzie miało pieniędzy, zaraz zaczną się zwolnienia, firmy będą upadać. Potrzebne są zdecydowane działania. Mnóstwo ludzi wykonuje teraz zbędną pracę, która nie jest potrzebna ludziom tylko państwu. Czemu nikt nie przełożył terminów wysyłania deklaracji ZUS, VAT, JPK? Do końca marca trzeba zrobić sprawozdania finansowe, na co to komu teraz? Czemu nie zawiesić RODO, CRBR, JPK i innych pomysłów? Trzeba natychmiast zwolnić pieniądze na kontach split payment. Chcecie żeby ludzie siedzieli w domach? To nie każcie im robić zbędnych zadań. Potrzebujemy teraz nieskrępowanej i szybko reagującej na wydarzenia przedsiębiorczości. Przedsiębiorcy aby przeżyć muszą błyskawicznie dostosowywać się do warunków, do pracy zdalnej, do sprzedaży na wynos jedzenia, do wszystkich ograniczeń związanych z epidemią. Te tony zbędnych przepisów i regulacji można było wytrzymać w czasach zdrowia i pokoju. Teraz nie mają one żadnego sensu.

Władza musi działać szybko i zdecydowanie. Ratować trzeba nie tylko nasze zdrowie ale i nasza gospodarkę. Tymczasem słyszę, o jakichś gwarancjach do kredytów na kwotę kilku miliardów złotych, zniesieniu opłaty prolongacyjnej, czy wydłużeniu odliczania straty z tego roku. Czy to jest jakiś żart? Czy naprawdę ktoś uważa, że brak opłaty prolongacyjnej cokolwiek pomoże? To jest kosmetyka, to jest zupełne niedocenienie sytuacji. Ja rozumiem, że rząd ma prezentowane od lat podejście, że przedsiębiorcy to złodzieje i należy nimi gardzić. Ale ci przedsiębiorcy są równocześnie pracodawcami. I jeżeli zaczną zwalniać, to zwyczajni ludzie stracą jakiekolwiek źródło dochodu. Ratując przedsiębiorców ratuje się pracowników, w ten sposób o tym myślcie. Bo gdy za miesiąc ludzie nie dostaną wypłaty, to pretensje będą mieli do noszonego teraz na rękach rządu.

Mam nadzieję, że to tylko pierwsze wyjściowe propozycje, a w tajemnicy szykują tam prawdziwy program pomocowy. W przeciwnym wypadku będzie dramat.”

Przesuwamy V „Głos IT BS-ów” na CZERWIEC

Z uwagi na ogólną sytuację epidemiczną w Polsce przesuwamy  V „Głos IT BS-ów” na CZERWIEC. Dokładny termin podamy wkrótce.

Wszystkie osoby zainteresowane udziałem zapraszamy do rejestracji. Informacje: katarzyna.wisniewska@kerberos.pl

Dzień I: Organizacja i zarządzanie IT w Banku Spółdzielczym

9:30 – 10:00 Rejestracja
Mariusz Ziemiańczyk (Pieniński BS)
Efektywne zarządzanie strukturą bilansu Banku

Edward Tybor (Tatrzański BS)
Procesy łączeniowe w Bankach Spółdzielczych

Tadeusz Nosek, Piotr Karpowicz (BS Wysokie Mazowieckie)
Cyberbezpieczeństwo w Bankach Spółdzielczych w świetle uczestnictwa w testach Cyber-EXE
Przerwa kawowa
Andrzej Dubis (Podkarpacki BS)
Monitorowanie i zarządzanie zdalnym dostępem dla podwykonawców zewnętrznych (umowy serwisowe)

Jacek Lewadowski (BS Sztum)
Nie taki straszny ten Audyt SSO

Roland Węgrzynowski (Gospodarczy BS w Barlinku)
SfinX – system wspierający sprzedaż kredytów… A może już CRM?…
13:00 – 13:30 Obiad
PANEL DYSKUSYJNY: Czy projekty międzybankowe mają szansę i dlaczego BS-y decydują się na takie rozwiązania?
Prowadzenie: Roland Węgrzynowski (Gospodarczy BS w Barlinku)
Panel z udziałem Jarosława Grochowskiego (Prezes Zarządu CRUZ)

Radosław Kuleczka (BS Krośniewice)
Cyfryzacja usług bankowych – szanse i zagrożenia, oraz wyzwania, przed jakimi stoją lokalne Banki Spółdzielcze

Grzegorz Konsek (OK BS)
Metody ochrony bankowości elektronicznej przed fraudami w OK Banku Spółdzielczym

Robert Pełka (BS Biała Rawska)
PSD2 – czy wszystko się udało?

Janusz Kurczych (były pracownik Banku Spółdzielczego)
Kilka słów praktyka na temat bezpieczeństwa, ryzyka i modelu biznesowego
(Prezentacja bez lokowania produktów…. 😉 )
Kolacja (dla chętnych)

Dzień II: Technologie IT w Banku Spółdzielczym

Początek: g. 09:00
Grzegorz Zontek (BS Porąbka)
Darmowy Help Desk i Service Desk na bazie oprogramowania GLPI

Dominik Konieczny (Krakowski BS)
Wybrane zabezpieczenia systemów bankowych stosowane w Bankach Spółdzielczych – na przykładzie Banku KBS

Łukasz Bielawski (BS Bydgoszcz)
Integracja systemów informatycznych od różnych dostawców

PANEL DYSKUSYJNY: Problemy z integracją systemów informatycznych w Bankach Spółdzielczych
Prowadzenie: Łukasz Bielawski (BS Bydgoszcz)
Przerwa kawowa
Andrzej Dubis (Podkarpacki BS)
Autoryzacja i autentykacja w bankowości internetowej oraz bankowości mobilnej w związku z PSD2

Tomasz Miechur (Pieniński BS)
Zabezpieczenia bankowości internetowej / mobilnej w systemie Novum

Marcin Mierzwa (BS Leżajsk)
Nowoczesna strona WWW w oparciu o rozwiązania WordPress

Piotr Witczak (były pracownik Banku Spółdzielczego)
Przegląd zagrożeń IT za 2019 rok – przegląd publikacji

Błażej Spyra (Orzesko – Knurowski BS)
Czy narzędzie do monitoringu fraudów musi być skomplikowane? Czym skutecznie i darmowo monitorować środowisko?
13:00 – 13:30 Obiad

TYLER DURDEN: pierdołowate państwo, które Pan proponuje, leżące między Rosją, a Niemcami musi skończyć tak jak I RP

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

Pierdołowate państwo, które Pan proponuje, leżące między Rosją, a Niemcami musi skończyć tak jak I RP. Państwo polskie potrzebuje pieniędzy, by być niepodległym i nie mam na myśli tyko wojska (bo to oczywiste), ale również projekty, które dają szansę na wyrwanie się ze statusu podwykonawcy niemieckiej gospodarki: repolonizację sektora finansowego, CPK (daje możliwość zarabiania na położeniu Polski w środku Europy), Trójmorze, ekspansję na Białorusi (dlaczego to Chińczycy, a nie Polska udzieliła Łukaszence kredytu dającego mu pole manewru w negocjacjach z Putinem), czy na Ukrainie (dlaczego Polska nie kupi Motor Siczy, ukraińskiego przedsiębiorstwa z unikalną technologią, które stoi na granicy bankructwa, a z powodów politycznych nie może zostać sprzedane Chińczykom).

AD VOCEM: Może lepiej uszczelniać system podatkowy i obniżać podatki zamiast nieudolność w ich poborze rekompensować sobie podnoszeniem podatków

„Oprócz tego, podatki są umiarkowane”… Jest lepiej niż u innych, to po co to równać do najgorszych podnosząc podatki ?. Status potęgi ? Przesada, a jeśli.. Raczej przyczyny szukałbym nie wysokości podatków bo daleko im do ideału a w tym, że instytucje finansowe grają polską złotówką sztucznie zaniżając jej kurs i dlatego rozwija się eksport zaniżonych wartościowo towarów., Proszę popatrzeć na kraje rozwijające się, które weszły do strefy Euro. Nie ma nic gorszego od sztywnego kursu dla kraju goniącego kraje rozwinięte gospodarczo.
Wysokie podatki jako forma odwetu za złą dystrybucję dóbr nie jest właściwą drogą. I przeczy X przykazaniu. Jeśli „rzecz która jego jest” została wzięta w posiadanie bliźniego wbrew prawu i dobrym obyczajom to niech zostaną uruchomione mechanizmy prawne. Niestety obecnie często działalność gospodarcza opiera się nie na solidności, a na bezczelności, chamstwu w myśl zasady że pierwszy milion trzeba ukraść lub na nieświadomości skutków i fantazji ułańskiej…A jak się nieuczciwie, niezgodnie z prawem uda to pojawia się w otoczeniu rozgoryczenie na nieskuteczne mechanizmy egzekwowania prawa. I zawiść do wszystkich, którzy się wzbogacili. Niezależnie od tego, czy doszli do tego nieuczciwie czy nie. Może lepiej uszczelniać system podatkowy i obniżać podatki zamiast nieudolność w ich poborze rekompensować sobie podnoszeniem podatków, tym którzy je płacą i nie mają możliwości ich unikania. Czyli najbiedniejszym i uczciwym. Widać jakąś analogię? 2 miliardy z podatków bo nieuczciwi nie płacą abonamentu. Naprawdę czy społeczeństwo tego pragnie?

AD VOCEM: Jeśli kolega jest za wyższymi podatkami to może zaproponuję w ramach testu o jakie Panu chodzi? VAT 35%. […] A może większa akcyza na paliwo x 1,2. Może katastralny?

AD VOCEM do KASMACA:

Szanowny kolego. Nie chcesz samodzielnie dzielić się z innymi swoim dorobkiem? Trzeba Ci go pod przymusem zabrać, żeby spożytkować na cele które urzędnicy uznają za stosowne? A jak z płaceniem abonamentu? Też trzeba zabrać w podatku? To jakaś nieznana mi forma masochizmu finansowego. Ale po co do tego zatrudniać aparat państwowy i ponosić koszty? Proszę napełnić kieszenie środkami pieniężnymi i udać się wieczorem w miejsce które, stróże prawa unikają ze względu na wysokie prawdopodobieństwo uszczerbku na zdrowiu.No i oprócz satysfakcji z masochizmu finansowego można zaliczyć ten fizyczny.
Co do obowiązku płacenia. Pewnie że trzeba płacić, Zacytuję mądrzejszych „Jestem dumny, że płacę podatki, ale byłbym dwa razy bardziej dumny, gdybym płacił dwa razy niższe”.
Jeśli kolega jest za wyższymi podatkami to może zaproponuję w ramach testu o jakie Panu chodzi? VAT 35%. Jest mechanizm poboru, duża skuteczność poboru. A może większa akcyza na paliwo x 1,2. Może katastralny? Za mało socjalistyczne? Nie? Bo nie ma złudnej progresji (albo się uniknie, albo przerzuci) ? Bo nie ma nośnej amunicji w postaci „dowalić lepiej zarabiającym” ?

MÓJ KOMENTARZ: Myślę, że niektóre osoby byłyby za tym, żeby „dowalić” większym podatkiem tym zamożniejszym, ale nie im. Osoby te nie byłby skłonne, żeby płacić większy VAT (np. kupując produkty w sklepie), czy mieć droższe paliwo (każdy staje się normalny, gdy chodzi o jego pieniądze), ale chętnie widziałyby większe opodatkowanie tych bogatszych. Socjalistyczne skrzywienie? Czysto ludzka zawiść? – nie wiem…

„Dlaczego Hiszpania schodzi na psy, a Polska zamienia się w potęgę?”

Sz. Kom. KASMAC:

Czy podatki w Polsce są wysokie czy niskie? O obiektywną opinię na ten temat najlepiej zapytać kogoś niezaangażowanego w polskie sprawy, na przykład obcokrajowca, choćby dziennikarza „El Correo de Madrid” , który w artykule pyta „Dlaczego Hiszpania schodzi na psy, a Polska zamienia się w potęgę?”.

„„Dzisiaj, sytuacja jest diametralnie różna. Polska zmierza do statusu potęgi” – stwierdza autor. „Prawie nie ma bezrobocia, a wzrost gospodarczy, nieprzerwany od 25 lat, osiągnął średnio 4 proc. Dodatkowo młodzież nie zna słowa kryzys” – czytamy w dzienniku reprezentującym prawą stronę hiszpańskiej sceny politycznej. Według Peralty, jest kilka przyczyn „dlaczego Polska kwitnie, a Hiszpania więdnie”.

„Przede wszystkim w Polsce własność prywatna jest święta. Nikt nie wyobraża sobie najazdu zorganizowanych „okupas” (dzikich lokatorów zajmujących mieszkania – PAP), bezwstydnie chronionych przez polityków bez skrupułów” – zauważa.

Autor podkreślił istnienie w Polsce „bezpieczeństwa prawnego”, które stało się „marką firmową kraju”. „Obywatele i firmy wiedzą, że nie spadnie na nich cotygodniowy dekret politykierów, ustanawiających prawo dla obszarów, na których się nie znają, i którzy poza polityką nie znaleźliby pracy nawet jako magazynierzy w Mercadonie (popularna sieć supermarketów – PAP), z całym szacunkiem dla magazynierów” – napisał Peralta.

„Oprócz tego, podatki są umiarkowane (…) Nie ma tam (w Polsce – PAP) podatków zmuszających obywatela do oddania ponad połowy owoców jego pracy, i które w większości są przeznaczane na tworzenie i tuczenie kasty klientelistycznej, bezużytecznej i pasożytującej” – podkreśla autor.”

AD VOCEM: Zabór pod przymusem zawsze będzie kradzieżą

ad 1. Cytuję „rynek naturalnie działa nieefektywnie”, a potem „nie jest w pełni efektywny” dziękuję za precyzję drugiej odpowiedzi, zupełnie inaczej brzmi.
ad 2. Jest różnica pomiędzy właścicielami a beneficjentami ? Nieprawdaż ? Proszę dać decydować pracownikom a nie udziałowcom. Jak w spółce akcyjnej waga głosu zależy od wysokości udziału to może powiążmy wagę głosu w demokracji z wysokością zapłaconego podatku.”
ad. 4 Feudalizm też ? Stalin i Hitler swój totalitaryzm też testowali ?
ad. 5 Wydatki w przedsiębiorstwie jednak zależą od przepływów pieniężnych, nikt w imię doraźnych korzyści nie zadłuża pokolenia wnuków i prawnuków.
ad. 7. Cieszyć mnie będzie upadek każdej działalności gospodarczej” żerującej na krzywdzie ludzkiej, tak jak i dystrybucja narkotyków, uzależnianie od używek też. Cieszyć mnie również będzie rozwój rynku pracownika aby przedsiębiorca nie wykorzystywał swojej pozycji. Ale do tego potrzebne większa swoboda i łatwość prowadzenia działalności .gospodarczej a wyższe podatki zawężają ten obszar.
ad. 8 Technologie cyfrowe odkryły całą gamę nowych działalności i obszarów działań ale zbiurokratyzowanie działalności gospodarczej powoduje zniechęcenie do aktywności gospodarczej. Kilka samorządów próbowało wykorzystać środki wypłacane bezrobotnym w formie powiązania wypłat z pracami komunalnymi. Niestety przepisy na to nie pozwalają. Lepiej rozdawać i demoralizować.Natura ludzka jest ułomna, „po owocach ich poznacie”… czas na ziemi jest czasem próby, jeśli ktoś uważa że należy kogoś wspomóc niech sam to czyni a nie kradnie i daje innym. Zabór pod przymusem zawsze będzie kradzieżą. A jaka powinna być misja polityków i państwa? Polecam
https://kwasnicki.prawo.uni.wroc.pl/?page_id=2411

KASMAC do AD VOCEM: nieprawdą jest, że pieniędzy nie można spożytkować na porządkowe prace interwencyjne. Można.

1. Ja mówię, że wolny rynek nie jest w pełni efektywny a Pan mi na to: „Gospodarka nakazowo rozdzielcza jest superefektywna” 

🙂

2. „Może takie większościowe zasady wprowadzić w zakładzie pracy? Niech większość decyduje na co przeznaczyć przychody.” No ale przecież tak jest, że większość udziałowców decyduje o składzie rady nadzorczej, a z kolei jej większość decyduje o wyborze zarządu, a zarząd decyduje, na co przeznaczyć przychody uzyskane wysiłkiem pracowników kosztem klientów. Czyż nie?
4. Zapewniam Pana, że każda ideologia powstawała najpierw w „laboratorium”
5. Podatek w gospodarce i koszt w przedsiębiorstwie to naprawę dwie różne kategorie, nie można ich porównywać, tak jak trudno się odnieść do porównania „ilości nóg muchy z jej słuchem” 

🙂

7. Może warto obniżyć podatki i uszczelnić system podatkowy, albo uszczelnić system podatkowy i obniżyć podatki? Dlaczego cieszy Pana to, że plajtują powoli lichwiarskie firmy pożyczkowe. Czyż to nie jest przedsiębiorcza, prywatna działalność, której należy przyklasnąć ?
8. Zarobkowa praca zawodowa nie jest jedynym, absolutnym sposobem na życie (!) Jest mnóstwo ludzi, którzy spędzają czas bardzo pracowicie, przyczyniają się do rozwoju społecznego, a nie pracują zawodowo. Nieprawdą jest, że pieniędzy nie można spożytkować na porządkowe prace interwencyjne. Można. Trzeba tylko znaleźć chętnych 

🙂

 Stwórca nie wystawia nas na pokusy (!) „Bóg nie podlega pokusie do złego, ani nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci” (List Jakuba 1).

TYLER DURDEN domaga się wyższych podatków

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

Odnośnie dekalogu. Żyje mi się nieźle, nie korzystam z socjalu, nie pożądam rzeczy bliźnich i domagam się wyższych podatków. Poza tym przypominam, że Biblia nakazuje płacenie podatków, o czym wspominał kiedyś pan Kasmac.

ODPOWIADAM: Proszę zatem zacząć płacić wyższe (darowizna na rzecz Skarbu Państwa).

AD VOCEM do KASMACA:

ad. 1. Jakbym czytał Trybunę Ludu – Gospodarka nakazowo rozdzielcza jest superefektywna.
ad 2.,3 Może takie większościowe zasady wprowadzić w zakładzie pracy? Niech większość decyduje na co przeznaczyć przychody.”Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze.” Jak Pan myśli czy tylko amerykańską demokrację miał na myśli Alexis de Tocqeville? Jak to było „zabrać bogatym i dać biednym, a tym co dają dać jeszcze więcej”. I jeszcze jeden cytat – „Największym wyzwaniem jest przekonać ludzi, że ich własne problemy są problemami społecznymi” a potem już mamy pretekst do grabieży w świetle prawa.
ad. 4 Socjalizmu nie wymyślili uczeni – bo najpierw by tą ideę przetestowali na szczurach
ad 5 Pewnie różnią się tym że tu wolno kraść a tam nie.
ad 7 A czy wtedy podatki były wyższe czy niższe ? Bo coś się gubię. A może działało lobby tolerujące unikanie podatków. Jak obecny rząd jakoś dopina budżet przy takim rozdawnictwie, to aż strach pomyśleć ile podatków nie zostało ściągniętych. A może warto obniżyć i uszczelnić system podatkowy? Jest jeden pozytywny uboczny efekt tego rozdawnictwa – plajtują powoli lichwiarskie firmy pożyczkowe.
ad 8. Pracy jest pod dostatkiem, jest kłopot ze zorganizowaniem zgodnego z prawem zatrudnienia przy takich obciążeniach podatkowych. Proszę spojrzeć na swoje otoczenie zapuszczone środowisko, śmieci, brud, a z drugiej strony rozdawnictwo pieniędzy których nawet nie można spożytkować na porządkowe prace interwencyjne. Bo wyborcy się zbuntują….
Nie wiem jak Pan to widzi – ale chrześcijanie powinni życie traktować jako próbę, jest przypowieść „o wielbłądzie i uchu igielnym” są pokusy, na które wystawia nas Stwórca, a Pan chce zniweczyć ten plan, zabrać ludziom te pokusy… Ludzie powinni dokonywać aktu miłosierdzia bezinteresownie, a jeśli zabierane są wbrew ich woli środki z zamiarem przekazania tym „którym pomoc się należy” a nie „tym którzy jej potrzebują”, to oni się już czują zwolnieni z tego obowiązku. W tym zakresie moglibyśmy się dużo nauczyć od świata arabskiego.

KASMAC do AD VOCEM:

1. Zawsze to jest szukanie jakiegoś złotego środka, rynek naturalnie działa nieefektywnie
2. Większość decyduje, na co idą te 2 mld, a na co tamte 4 mld.
3. To ludzie kształtują system, w demokracji taki, jaki chce większość.
4. Myślę, że w tym przypadku samo zwiększanie podatków niewiele poprawi, bo nie chodzi o „wylewanie dziecka z kąpielą”, ale to jest tylko intuicja niepoparta żadnymi analizami.
5. Gospodarka i przedsiębiorstwo to naprawdę dwa różne światy.
7. To, że warto było przedtem unikać podatków zupełnie nie dowodzi (jak twierdzi Szanowny Komentator), że przekroczyliśmy optimum w skali opodatkowania. Po prostu przy poprzednim podejściu w prostej grze oczekiwana „strata” z unikania podatków była niższa, niż „koszt” ich płacenia.
8. Zasadniczą różnicą jest to, czy ktoś nie chce pracować, czy też nie pracuje z innych powodów…
A co Pan myśli o fragmencie Listu do Tymoteusza: „A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.”

AD VOCEM: redystrybucja skutecznie zabiła w ludziach zapał do pracy

Sz. Kom. AD VOCEM pisze:

Rozbrajająca dyskusja:
1 Nie wiem skąd w ludziach tyle wiary, że urzędnik wyda lepiej nasze pieniądze niż obywatel. Jest takie powiedzenie – rząd wciąż chce naszego dobra, tak niewiele nam go już zostało
2. A z drugiej strony święte oburzenie, że 2 mld idą na TVP zamiast na leczenie. Przecież im wyższe podatki tym większa możliwość.I to niezależnie od tego kto rządzi.
3. Pamiętam hasła „Socjalizm tak wypaczenia nie”. Jak krótka jest pamięć ludzka w tym zakresie. To ludzie czynią system złym, to system demoralizuje ludzi.
4. Zgadzam się że dystrybucja dóbr jest niesprawiedliwa, ale czy naprawdę koledzy wierzą, że zwiększenie podatków coś naprawi w tym zakresie? Pójdzie 4 mld na TVP.
5. Nie słyszeli Panowie o przerzucalności podatków? Czy naprawdę wierzycie że podniesienie podatków uderza w najbogatszych zatrudniających sztab doradców „optymalizujących” podatki, organizujących lobby legislacyjne? Czyż nie jest prawdą że największe wpływy do budżetu są z akcyzy i VAT? Sugerują Panowie podwyższenie stawki od tych wpływów? Bo koszty poboru podatku dochodowego ledwie równoważą wpływy z tego tytułu. Dziwne, że zarządzając bankiem staramy ograniczyć koszt backoffice, a w zarządzaniu gospodarką sugerujecie Panowie zwiększyć koszty z tym związane.
6. Jakoś nikt nie zająknął się nad podatkiem katastralnym – opodatkowującym kapitał zamiast pracy, zwłaszcza że policja i wojsko chroni kapitał a nie pracę.Widać jak skuteczny jest lobbing ludzi bogatych w tym zakresie.
7. Jeśli obecny rząd chwali się taką skutecznością odzyskiwania VAT to znaczy, że warto było przedtem unikać podatków zamiast je płacić. Czyli zgodnie z krzywą Laffera mamy za wysokie podatki,
8. Co do tych badań naukowych słyszałem że naukowcy rosyjscy znaleźli zależność pomiędzy ilością nóg muchy a słuchem. Podobno po wyrwaniu wszystkich nóg mucha głuchnie.
I na koniec: cytat z listu do Tesaloniczan „Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je” przekuty przez towarzysza Lenina na „kto nie pracuje ten nie je”. A dlaczego ? Bo redystrybucja skutecznie zabiła w ludziach zapał do pracy.

POLEXIT jedynym ratunkiem na unijną głupotę

Sz. Kom. KASMAC pisze o biurokracji, panującej w BS-ach:

„Owszem, przypomnę, że biurokrację importujemy głównie z Brukseli. I jaki mamy wybór ?”

ODPOWIADAM: Bardzo prosty: POLEXIT. UE stała się takim składowiskiem głupoty, ignorancji i socjalizmu, że nie ma nic bardziej rozsądnego.

Dla wątpiących 2 środowiskowe przykłady unijnej durnoty:

  • dyrektywa PSD2 – fakt jej istnienia – oraz
  • RODO – fakt jego istnienia i jego treść.

Innych przykładów są pewnie setki…

Do Sz. Kom. KASMACA: cieszę się, że użył Pan słowa „zabranie”. A dlaczego zabierać jednym i dawać drugim???

Sz. Kom. KASMAC pisze:

„cytat z AS: Bogaty kamienicznik kupi mniej od biednego szewca, ponieważ część pieniędzy zabrało mu państwo na utrzymanie biurokracji. Bogaty fabrykant stworzy mniej miejsc pracy dla biednych robotników, ponieważ część pieniędzy musi być zmarnowane na obsługę redystrybucji. ”

„Panie Albercie, i Pan naprawdę w to wierzy ? To są hasła z podręczników pewnego nurtu z XX wieku.”

ODPOWIADAM: Tak, zdecydowanie wierzę. To zresztą nie kwestia wiary; przepływ przez państwo powoduje zabranie (na obsługę logistyki przepływu) części pieniędzy + inne wady, o których pisałęm. Przepływ bez udziału państwa – nie. Czysta arytmetyka.

„Mówimy o takim kamieniczniku i fabrykancie, którzy mają tyle bogactwa, że zabranie im 15% nie spowoduje, że ograniczą zakupy, wizyty u fryzjera, szewca czy liczbę miejsc pracy, które „tworzą”. Bogaty kamienicznik czy fabrykant naprawdę nie przeznacza całego swojego dochodu na wspieranie biednych szewców i robotników.”

ODPOWIADAM: Cieszę się, że użył Pan słowa „zabranie”. A dlaczego zabierać jednym i dawać drugim? Niech każdy ma tyle, ile zarobił. Redystrybucja jest niezgodna z Ustawą Zasadniczą, art X: „Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego”. Poza tym dlaczego bogaty miałby „wspierać” biednych – wystarczy, że KUPI od nich ich pracę, bądź wytwór ich pracy. Czy tu nie zapachniało mi socjalizmem? (zabierać bogatym, oddawać biednym – to takie „marksistowsko – leninowskie” 😉

„W interesie Państwa jest nie tylko wspieranie kamienicznika, fabrykanta czy szewca, ale zrównoważonego rozwoju całego społeczeństwa, rodzin, dzieci, starszych osób, kultury, nauki, celów społecznie użytecznych i takich obszarów, które nie generują dochodów i nie są atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów. „

ODPOWIEDZ: W interesie państwa nie powinno być „wspierania” kogokolwiek! Państwo nie jest do zaburzania naturalnych, wolnorynkowych stosunków gospodarczych! Redystrybucja prowadzi na dłuższą metę do biedy i dziadostwa. Pomijając to, że jest niemoralna…

„Sam Pan wskazał, że filantropów, którzy dobrowolnie płaciliby na takie cele ciągle ubywa, a Pan też nie jest w tej grupie.”

ODPOWIADAM: Jest Pan pewien? 😉 🙂 🙂

 „A zgoda co do tego, że trzeba ograniczać koszty biurokracji.”

ODPOWIADAM: Tak, zgodna. Zacznijmy od ograniczania kosztów biurokracji związanych z redystrybucją…

Połowa ludzi w Banku siedzi i pisze durne raporty…

To wraca jak bumerang w rozmowach z zarządami; ostatnio też, w jednym z niewielkich BS-ów, który miałem przyjemność odwiedzić.

Sz. Pan Prezes tego Banku mniej więcej takie słowa wypowiedział do mnie podczas pogawędki przy kawie. Tak, połowa ludzi pisze raporty, analizy, wypełnia tabelki i posyła „w górę”, żeby „nakarmić” biurokrację…

A ludzie ci mogliby pracować użytecznie na budowanie bogactwa Banku, na zwiększenie swoich wynagrodzeń, na dywidendę dla spółdzielców…

Ile razy jeszcze będę słyszał takie słowa? Ile wytrzyma ten nasz biedny kraj wpychany w otchłań etatyzmu i socjalizmu?? Zadłużany, dewastowany gospodarczo… Czy obudzi się ten Naród, karmiony tłustą i niezdrową kiełbachą wyborczą przez socjalistów pod różnymi szyldami partyjnymi? Bezpłatna komunikacja publiczna, darmowe leki, 50-siąta emerytura, 500+ na każde dziecko, każdego pieska, kotka, kurczaczka i kaczuszkę?

ILE TEN KRAJ TO WYTRZYMA???

„dzięki wyższym podatkom dużej części społeczeństwa żyje się lepiej; czy – w dłuższym horyzoncie – na pewno???

Sz. Kom. KASMAC pisze:

„Tak, to prawda Panie Albercie, że dzięki wyższym podatkom dużej części społeczeństwa żyje się lepiej. I to są fakty, trudno z nimi polemizować.”

ODPOWIADAM: Ale ja z tym nie polemizuję 🙂 To oczywiste, że jeśli zabierze się jednemu, a da drugiemu (tzw. redystrybucja), to temu obdarowanemu żyje się lepiej (zwykle chwilowo), a temu ograbionemu gorzej (długoterminowo). A długoterminowo – WSZYSTKIM żyje się gorzej. Mechanizm ten powoduje ogólne ubożenie społeczeństwa, ponieważ są to przepływy o saldzie UJEMYM:

kwota zabrane ograbionym – kwoty dane obdarowanym

= to, co zmarnowała administracja (na obsługę tych przepływów przez budżet)

Socjalistyczna redystrybucja powoduje ogólne ubożenie społeczeństwa, bo tak musi być. Bogaty kamienicznik kupi mniej od biednego szewca, ponieważ część pieniędzy zabrało mu państwo na utrzymanie biurokracji. Bogaty fabrykant stworzy mniej miejsc pracy dla biednych robotników, ponieważ część pieniędzy musi być zmarnowane na obsługę redystrybucji.

„A podatki są po to, że nie wszyscy byliby skłonni płacić darowizny do budżetu … Ileż razy można powtarzać to samo … Na tym blogu kilkanaście razy już o tym było, a Pan ciągle nie „załapał””

MÓJ KOMENTARZ: Słusznie. Myślę, że bardzo, bardzo nieliczni z własnej, nieprzymuszonej woli wpłacaliby swoje pieniądze do budżetu (no, myślę, że do takich płacących należałby Sz. Kom. TYLER DURDEN – jako zwolennik wysokich podatków 🙂 )

Ja też już co najmniej kilkanaście razy pisałem, że podatki są niezbędne na utrzymanie państwa w modelu miniarchistycznym:

  • wojsko i policja,
  • skromna administracja (np urząd małej gminy wiejskiej powinien zatrudniać wójta + 3-4 osoby),
  • część infrastruktury komunikacyjnej,
  • sądy,
  • ratownictwo medyczne i opieka medyczna – te rodzaje usług, których nie chciałyby się podjąć prywatne ubezpieczalnie medyczne,
  • zasiłki socjalne dla realnie potrzebujących (dzieci-sieroty, samotne osoby wychowujące dzieci, inwalidzi, osoby pokrzywdzone przez los itp).

Szkolnictwo, media, opieka zdrowotna, system emerytalny, przedsiębiorstwa, gwarancje depozytów itp., itd. powinny być absolutnie poza przepływami finansowymi przez budżet – czyli prywatne i niedotowane.

TYLER DURDEN: Jestem za wyższymi podatkami, bo uważam, że DZIĘKI nim ludziom żyje się lepiej

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

TD: „Jestem za wyższymi podatkami, bo uważam, że DZIĘKI nim ludziom żyje się lepiej. I co mi Pan zrobi? Wyzwie na solo?”

MÓJ KOMENTARZ: Nie, nie wyzwę – mam dla Pana zbyt dużo sympatii 🙂 Poza tym, mógłbym przegrać i po co mi to? 😉 😉

Szanowny Komentarze, twierdzi Pan, że gdy państwo zabierze nam DUŻO w podatkach, część tego zmarnuje na obsługę administracji, a resztę wyda na nas nie tak, jakbyśmy chcieli, tylko wg „widzi-mi-się” (oraz determinantów korupcyjnych) urzędników, to będzie nam lepiej, niż gdybyśmy swoje pieniądze wydawali samodzielnie… Nie jestem w stanie zgodzić się z tą hipotezą – uważam, że jest wręcz odwrotnie.

Ale skoro tak Pan uważa i leży Panu na sercu dobro polskiego społeczeństwa, powtórzę propozycję z poprzedniej publikacji: proszę dodatkowo (poza pobieranymi podatkami) poczynić darowiznę z własnych pieniędzy na rzecz budżetu. Proszę tak uczynić – proszę być konsekwentnym w swoich pozycjach polemicznych…

TD: „Rozumiem, że w ostatni komentarz dotyczy pana, który nie dorósł do tego, by poza wycieczkami osobistymi merytorycznie odnieść się do do badań naukowych.”

MÓJ KOMENTARZ: Merytorycznie to, wie Pan, ja wcale nie polemizuję z tym, że jesteśmy w takim punkcie krzywej Laffera, że zwiększenie stóp procentowych podatków dla zamożnych spowodowałoby wzrost wpływów do budżetu. Od strony rachunkowej nie wykluczam, że ten Pan Doktor ma rację. Tylko uważam, że wzrost wpływów do budżetu jest obecnie ZŁY, A NIE DOBRY! BARDZO ZŁY! Wpływy do budżetu są tak horrendalnie wysokie, że dalsze ich zwiększanie jest działaniem na szkodę społeczeństwa, które w ten sposób jest ze swoich dochodów przez państwo – nazywając rzecz po imieniu – OGRABIANE.

Dlatego, gdy słyszę rządzących przedstawicieli koalicji PiS-PO chwalących się „wzrostem wpływów budżetowych” ogarnia mnie pusty śmiech i w sumie trwoga. Zastanawiam się czy oni są na tyle cyniczni, by ten wzrost implikować, czy na tyle głupi, by uważać, że to jest dobre. Powtórzę: w Polsce obywatelom będzie lepiej, gdy w ich portfelach będzie pozostawać więcej pieniędzy, a nie mniej. Wpływy budżetowe powinno się radykalnie ZMNIEJSZYĆ!!! – czyli zacząć MNIEJ zabierać ludziom.

Zabawa małpy brzytwą – czyli o tym, jak dewastowana jest polska gospodarka.

Trwa w najlepsze zabawa małpy brzytwą – czyli o tym, jak dewastowana jest polska gospodarka.

Szalejącą drożyzna. Rekordowa inflacja. Wystarczy pójść do sklepu – nawet laik zobaczy gołym okiem… Czemu tak jest?

Ano, jak się sztucznie wymusza wzrost płacy minimalnej, to i koszty wytwórczości rosną. No i ceny – w górę
Ano, jak się wprowadza i zwiększa 32(!!!) podatki, te wzrosty muszą być wkalkulowane w ceny towarów i usług.

Trwa zabawa małpy brzytwą. Ciekawe jak się to skończy. Dla nas, dla naszych dzieci…

TYLER DURDEN pozytywnie o wysokich podatkach

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

“A.Sadowski: Przypomnę, że chłop pańszczyzny płacił swojemu panu „dziesięcinę”, czyli 10 proc.. Gangster Al Capone w Chicago pobierał haracz 15 procentowy. Hitlerowcy podczas okupacji – kilkanaście procent. Tymczasem „najjaśniejsza III RP” – prawie połowę “

Z tych danych jasno wynika, że im wyższe podatki tym Polakom żyje się lepiej. „

MÓJ KOMENTARZ: Nie, nie wynika. Żyje się lepiej z innych powodów. Żyje się lepiej POMIMO wyższych podatków.

„Dlatego podatki, które są w Polsce niskie (co potwierdza krzywa Laffera) powinny być wyższe.”

MÓJ KOMENTARZ: Nie podejmuję się tego skomentować. Może jedynie tak, że ci, którzy uważają że od większych podatków jest lepiej społeczeństwu niech rozważą samodzielne wpłacanie pieniędzy do budżetu w formie darowizn. A DOPIERO JAK TO ZROBIĄ, niech łaskawie przyjdą do mnie i dopiero podejmiemy dyskusję.

„Poniżej fragment wywiadu Grzegorza Sroczyńskiego z dr Pawłem Doligalskim.

„Grzegorz Sroczyński: Czy w Polsce można ponieść podatki?

Paweł Doligalski: Można. I to sporo. W naszym raporcie podajemy wyliczenia dla dochodów przekraczających 200 tys. zł rocznie, czyli około 17 tys. zł miesięcznie. Dla tej grupy podatki mogłyby bezpiecznie wzrosnąć do prawie 50 proc., i to zarówno u etatowców, jak i u samozatrudnionych. Bez ryzyka dla budżetu.

Ryzyka?

Że baza podatkowa się skurczy. Chodzi o efekt ucieczki w szarą strefę, optymalizację podatkową, ograniczanie godzin pracy, czy rejestrowanie się za granicą.

A skąd to wiadomo?

Z krzywej Laffera. Policzyliśmy szczyt krzywej Laffera dla najwyższych dochodów w Polsce i okazało się, że istnieje sporo miejsca na podwyżki. Obecnie opodatkowanie najlepiej zarabiających pracowników na etacie wynosi w sumie około 38 proc., jeśli uwzględnić PIT, składki ZUS i składki zdrowotne, a mogłoby bezpiecznie wynosić 48 proc. Z kolei opodatkowanie najlepiej zarabiających samozatrudnionych wynosi 19 proc., a mogłoby – 45 proc.

Dwa razy więcej?!

Tak. Ale podkreślam: mówimy o progu podatkowym, który zaczynałby się od 200 tys. zł rocznie.”

MÓJ KOMENTARZ: Jak czytam powyższą dyskusję z Panem Naukowcem dr Doligalskim, to sobie myślę, że faktycznie trudno o większą groteskę, niż bycie wykształconym ponad własną inteligencję.

IV ed. „Głosu IT BS-ów” – wideorelacja

Wkrótce (22 i 23 IV) kolejna, V-ta edycja Konferencji „Głos IT Banków Spółdzielczych”. Prezentujemy krótką relację wideo z poprzedniej edycji, prezentującą fragmenty wystąpień niektórych prelegentów. W materiale przedstawiono części wystąpień i wypowiedzi Sz. Prelegentów i Dyskutantów.

Nowa prelekcja Błażeja Spyry (OK Bank) na „Głosie IT BS-ów”

Mamy kolejnego, nowego prelegenta na V ed. Głosu IT BS-ów; jest nim Sz. P. Błażej Spyra (OK Bank – Orzesko – Knurowski Bank Spółdzielczy).

Sz. P. Błażej wygłosi prelekcję pt.:

„Czy narzędzie do monitoringu fraudów musi być skomplikowane? Czym skutecznie i darmowo monitorować środowisko?”

Tu aktualny program Konferencji: ZAKTUALIZOWANY Program V „Głosu IT BS-ów” (Bronisławów, 22-23 IV 2020 r.)

Fundacja OBBS patronem naukowym V Głosu IT BS-ów

Fundacja Naukowa – Ośrodek Badań nad Bankowością Spółdzielczą objęła patronat naukowy nad konferencją

V Głos IT Banków Spółdzielczych (Bronisławów, 22 – 23 IV 2020)

Wyniki najnowszych prac OBBS:

Badanie środowiskowej opinii nt. blokady KNF dla utworzenia nowego Zrzeszenia Banków Spółdzielczych

dostępne są na stronie WWW Fundacji: www.obbs.pl.

O nieistotności tematu „środkowego palca”

Rządząca koalicja PiS-PO rozstrzasa absurdalny temat środkowego palca Pani Poseł. Jakie to ma znaczenie, czy pokazała, czy nie?? Praktycznie żadne. A przynajmniej – niewielki. Wszak pogarda dla obywateli PiS-u, jest równa z pogardą Platformy. A obie jedynie licytują się na poziom łajdactwa: tak, my podli, ale oni bardziej.

Żadna z tych partii nie zdecydowała się na uzdrowienie sytuacji poprzez PRYWATYZACJĘ telewizji polskiej i PRYWATYZACJĘ służby zdrowia. Tymczasem, póki jedno i drugie będą państwowe, na przemian PiS i PO będą coraz bardziej:
– zeszmacać telewizję państwową
– doprowadzać do coraz głębszej zapaści służbę zdrowia.

No bo zadam jedno, fundamentalne pytanie: czy widzieliście Państwo COKOLWIEK państwowego, co działa dobrze??? COKOLWIEK? – ale proszę tak zupełnie szczerze… Szkolnictwo? Służba zdrowia? Media państwowe? Urzędy? ZUS? NFZ? Przedsiębiorstwa państwowe? Wszystko to jedna wielka patologia, marnotrawstwa, deficyty finansowe, nieefektywność i niegospodarność…

Państwowe z założenia musi działać kiepsko, bo nikomu z zarządzających nie zależy, by działało dobrze (wiadomo: państwowe ≈ niczyje, więc nikt porządnie o to nie zadba). Państwowe zatem powinno być (z konieczności – inaczej się nie da): wojsko, policja, sady, administracja i drogi). Resztę – sprywatyzować, a już prywatni właściciele na głowie staną, żeby klient był zadowolony.

Najniżej zarabiający robotnik dostawałby co miesiąc do ręki ok. 4000

8 czerwca minął dzień wolności podatkowej. Oznacza to, że prawie pół roku pracujemy NA PAŃSTWO. Przypomnę, że chłop pańszczyzny płacił swojemu panu „dziesięcinę”, czyli 10 proc.. Gangster Al Capone w Chicago pobierał haracz 15 procentowy. Hitlerowcy podczas okupacji – kilkanaście procent. Tymczasem „najjaśniejsza III RP” – prawie połowę (plus VAT i akcyza w kupowanych towarach i usługach). Wynika to z naprzemiennego zarządzania naszym państwem przez lewicową koalicję PiS-PO: socjaliści muszą pobierać tak wysokie podatki, żeby dać ludowi socjal, którego lud tak pragnie (oczywiście, z jego własnych, zabranych wcześniej pieniędzy).

A może by tak nie dawać szeroko socjalu (poza wąską grupą uzasadnionych społecznie przypadków, typu: samotne matki, niepełnosprawni, osoby pokrzywdzone przez los), tylko najzwyczajniej , uczciwie, po prostu ludziom NIE ZABIERAĆ aż tak horrendalnie dużej części ich pieniędzy.

Proszę rozważyć LIKWIDACJĘ podatku dochodowego (jako kary za efektywną pracę – tym surowszej, im bardziej efektywna praca) i przymusu płacenia ZUS. Co zarobię – moje. Płacę jedynie VAT, kupując towary i usługi – z tego utrzymywane jest państwo. Oznacza to, że najgorzej, najniżej zarabiający niewykwalifikowany robotnik dostawałby co miesiąc do ręki ok. 4000. Co Państwo na to?

Socjalizm ma dwie odmiany: GŁUPIĄ i PODŁĄ

Socjalizm występuje w dwóch odmianach:

1) socjalizm GŁUPI: państwo zabierze mi w podatkach i część z tego odda w socjalu (to głupie, bo saldo tych przepływów jest zawsze ujemne – cześć środków musi pochłonąć biurokracja)
2) socjalizm PODŁY: państwo zabierze komuś innemu w podatkach i da mi w socjalu (to podłe, bo NIC, absolutnie NIC nie uprawnia Cię, by dostawać czyjeś pieniądze – chyba, że sam właściciel zechce Ci je dać).

A’propos p. 2) przypomnę, że socjalizm jest sprzeczny z etyką chrześcijańską. P. 10 Ustawy Zasadniczej mówi:

Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego.

Powodem poparcia społecznego jest zatem albo nierozwaga (dla przypadku 1)), albo niegodziwość (dla przypadku 2)).  Smutne… 😦

Ale co tam! – wiosna idzie 🙂

PPP krytycznie o bogu

Sz. Kom. PPP komentuje art. Są osoby, które sądzą, że mamy prawo zabijać Afgańczyków i Irakijczyków, okupować ich terytorium, pomagać grabić bogactwa naturalne ich ziemi…:

„I gdzie w tym świecie miejsce na Boga? 

🙂

 Gdzie on był jak rządził Hitler? A ludzie nadal wierzą w „cuda”, które akurat przytrafiają się wszystkim tylko nie moim bliskim, których już notabene nie ma. Jest źle: „Bóg Cię doświadcza”, jest dobrze: „Dziękuj Bogu, bo to jego zasługa”.”

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij