Seminarium CEDUR „Rachunkowość banków spółdzielczych – aspekty praktyczne dla biegłych rewidentów badających sprawozdania finansowe BS”, 5 XI

Informacja z UKNF:

„[…] informujemy, że w serwisie internetowym UKNF dostępny jest formularz zgłoszeniowy na seminarium CEDUR pt. „Rachunkowość banków spółdzielczych – aspekty praktyczne dla biegłych rewidentów badających sprawozdania finansowe BS” skierowane do pracowników służb księgowych banków spółdzielczych oraz biegłych rewidentów badających sprawozdania finansowe tych banków.

Spotkanie odbędzie się w dniu 5 listopada 2019 roku (w godz. 10:30 – 15:15) w Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym UOKiK (vis-a-vis hotelu Gromada), pl. Powstańców Warszawy 1 w Warszawie.

Więcej informacji

Reklamy

„Zapycha” nam się kalendarz audytów na XI i XII

Te Banki, którym zależy na zrobieniu Audytu jeszcze w tym roku (a które nie podpisały jeszcze umowy audytorskiej) uprzejmie prosimy o kontakt z Koordynatorką Kontraktów, kol. Iloną Białecką (ilona.bialecka@kerberos.pl).

Nasz kalendarz prac audytorskich ma w listopadzie i grudniu już niewiele wolnych terminów, więc jeżeli komuś bardzo zależy na zrobieniu audytu jeszcze w tym roku jest uprzejmie proszony o taką informację do kol. Ilony Białeckiej – celem zrobienia „z góry” odpowiedniej rezerwacji.

Brakuje mi ciętych, humorystycznych komentarzy BIBEUSZA :-)

Ostatnio na BS BLOG-u dużo humorystycznych, jak i poważnych dyskusji. Przyznam, że brakuje mi świetnych, nacechowanych inteligentnym i trafnym humorem ripost Sz. Kom. BIBUESZA…

A myślę, że zwłaszcza w tych humorystycznym dyskusjach, głos Sz. Kom. BIBEUSZA wniósłbym mnóstwo kolorytu. Bardzo lubię, gdy rozmowy toczą się w stronę lekkiego i błyskotliwego humoru, którego reprezentantem z pewnością Sz. Komentator BIBEUSZ jest.

Sz. Komentatorze! Wake up, please 🙂 🙂

JAN pyta BS-owców o zwrot VAT-u

Sz. Kom JAN pyta:

” Trochę odbiegając od tej konkretnej rozmowy (ale tylko trochę). Mam pytanie do Państwa odnośnie możliwości zwrotu podatku Vat przez Banki Spółdzielcze. Przy zakupie sprzętu czy płaceniu za usługi – musimy odpłacić 23% podatek, a nie mamy możliwości zwrotu. Czy uważają Państwo czy jest jakaś możliwość zmiany tej sytuacji? Bardzo ciekawią mnie głosy w tej kwestii. Pracuje w branży stosunkowo krótko i nie doszukałem się informacji, ze był jakiś mocny ruch ze strony BS-ów żeby to zmieć. Podejrzewam, że tutaj znajdę taką informację najszybciej. Pozdrawiam „

BR o tym, że „zepsułem rynek audytów”

Sz. Kom. BR: „Druga sprawa to Pana płacz, że małe marże.”

ODPOWIEDZ: To nie płacz, to ryk wściekłości chciwego i drapieżnego przedsiębiorcy 🙂 🙂 Alberta Sadowskiego. Ostatnio to płakałem, gdy w domu zdechł nam mały, rudy miesięczny kotek, którego znalazłem kiedyś na ulicy i przyniosłem do domu. Był u nas raptem 2 tygodnie, wyleczyliśmy go i wszyscy domownicy się do niego przyzwyczaili. Wszyscy płakali jak zdechł – jak jeden mąż :-), ja też tylko tak, żeby dzieci nie widziały… 🙂 🙂

A tak poważnie; wie Pan, są rzeczy ważne i ważniejsze. Nigdy specjalnie nie martwiły mnie straty pieniędzy. Są inne powody do płaczu, ważniejsze. Wszystkim życzę z całego serca: oby mieli ich jak najmniej…

„Sam Pan ten rynek zepsuł. Jeśli zrobił Pan już 1500 audytów wszędzie gdzie się dało, wykosił Pan konkurencję to niech Pan teraz podniesie cenę o 100%  i kosi kolegów z bsów ile się da :). „

ODPOWIADAM: Tak, jest sporo racji w tym co Pan mówi; faktycznie trochę ten rynek zepsuliśmy stając się najatrakcyjniejszym cenowo audytorem. Ale dzięki temu BS-owcy nie muszą wydać dużo na Audyty – to chyba dla Nich korzystne, nieprawdaż? 🙂 Oczywiście ceny chętnie podniósłbym nawet i o 200% – wszak każdy przedsiębiorca, czy bankowiec jest obowiązany moralnie dbać o interes własnej firmy przede wszyskim. Ale boję się, że nasza pozycja „AUDYTORA BS-ów” uległaby silnemu zachwianiu. Wolimy więc małymi łyżeczkami,…

Konkurencji jeszcze do końca nie „wykosiliśmy” – co jakiś czas zdarza nam się przegrać przetarg. Ale pracujemy nad tym intensywnie – co najmniej połowa naszych obecnych projektów to Audytu u NOWYCH KLIENTÓW.

„Pan taki wolnorynkowiec i biznesmen, czasem naukowiec, czasem dziennikarz komentator, czasem celebryta. Przyzna Pan można się pogubić :). Pozdrawiam.”

ODPOWIADAM: O, dziękuję za tak liczne komplementy! Tyle pięknych określeń mojej skromnej osoby Pan napisał… To bardzo miłe z Pana strony 🙂

BR krytycznie o konferencji „Głos IT BS-ów”

Sz. Kom. BR ironizuje: ” Wasz „sukces rynkowy” w sposób oczywisty wziął się z tego, że przecież wszystkie konferencje są bez żadnych ukrytych treści marketingowych. Klient jak suweren, lubi uczciwość ponad wszystko”

ODPOWIADAM: Ale „Głos IT BS-ów” nie ma żadnych „ukrytych treści reklamowych”! Ponieważ ma JAWNE TREŚCI reklamowe 🙂 – to, że organizuje je Kerberos, jest formą promocji firmy.

Są różne powody, dla których konferencja jest organizowana; część z nich to powody pro-środowiskowe. Ale jednym z powodów jest też dla mnie chęć promowania mojej firmy – nie sądzę, by BS-owcy tego nie wiedzieli, wszak to inteligentni ludzie…

Jestem przekonany, że każdy rozumny człowiek to rozumie…

Zabawna dyskusja o „Głosie IT”, czyli: „kolacja zaczyna się o 20, i że alkohol będzie można kupić za własne środki w barze… :-)”

Sz. Kom. BR pisze: ” Jak to mawiał klasyk „ciemny lud to kupi”.”

ODPOWIADAM: Proszę docenić inteligencję BS-owców. To nie jest absolutnie żaden „ciemny lud”. Poza tym mam tam mnóstwo Koleżanek i Kolegów, których bardzo lubię i szanuję.

„Koledzy z bsów mówią jedynie do kolegów z bsów” , czasem tylko powie im coś Kerberos :)))))).

ODPOWIADAM: O tak, mówię i to dużo, i bardzo ważne rzeczy. Np. otwieram „Głos IT BS-ów” i serdecznie witam uczestników. Czasem też zamykam konferencję (choć ostatnio robił to Sz. Kol. Janusz Kurczych). Czytam też z kartki tytuły wystąpień prelegentów. No i oznajmiam BS-owcom kardynalnie ważną informację; że kolacja zaczyna się o 20, i że alkohol będzie można kupić za własne środki w barze… 🙂

„A właściwie to nie wiadomo czy mówią koledzy z bsów do kolegów z bsów czy do Kerberosa :). Żeby nie było, nie mam nic na przeciwko, skuteczność przede wszystkim tylko po co ta ściema.”

ODPOWIADAM: Na pierwszej Konferencji „Głos IT BS-ów” ja i mój kolega z firmy – Krzysztof – mieliśmy po jednej (zdaje się prelekcji). Wówczas przekazywaliśmy, że większość prelekcji wygłoszą BS-owcy.

Na kolejnych edycjach przyjęliśmy formułę, że WSZYSTKIE prelekcje wygłoszą BS-owcy. I tego się trzymamy; np. na ostatniej edycji BS-owcy wygłosili wszystkie zdaje się 20 prelekcji. Na wszystkich począwszy do II-giej edycji 100% referatów wygłaszali BS-owcy.

Niech konferencje organizuje Kerberos i wszystko jasne, a nie ściemy w stylu: „żadnych treści marketingowych” itp. „

ODPOWIADAM: Ale tak jest! – pod wszystkimi konferencjami, jako organizator podpisuje się Kerberos 🙂 Proszę zajrzeć do starych materiałów; wszędzie jest czarno na białym:

  • organizator: Kerberos
  • patron medialny: BS BLOG

Oj, Sz. Komentatorze… 🙂 Ale – miło się z Panem gawędzi… Pozdrawiam najserdeczniej 🙂

Tak, Pani Iwonka istotnie jest o 300 zł mniej „od tyłu”…

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

„Pani Iwonka płaci 1500 złotych ZUS-u? To ciekawe, bo niedawno pisał Pan https://bankowoscspoldzielcza.wordpress.com/2019/01/11/rzad-nie-ma-zadnych-pieniedzy-niz-te-ktore-nam-zabierze/#more-2065

„Rozmawiałem wczoraj ze znajomą fryzjerką – przedstawicielką małego biznesu o obniżce ZUS-u. „Obniżka ZUS dla małych przedsiębiorców” – piękne słowa. Praktyka: skorzysta ok. 118 tys firm – na ponad 3 mln jednoosobowych działalności gospodarczych (czyli ok. jedna firma na 30!). A kwota obniżki? Moja znajoma fryzjerka powiedziała mi, że zamiast 1300 zł zapłaci 1000 zł. 300 zł rabatu. „”

ODPOWIADAM: Tak, ma Pan rację; mój błąd. Pani Iwonka faktycznie ma 300 zł rabatu; płaci więc teraz ZUS-u nie 1500, a 1200.Moje obliczenie zatem należałoby skorygować o te 300 zł. Tylko czy to coś zmienia w naturze tej ZUS-owskiej patologii??? – to, że jest o 300 zł mniej „stratna”, skoro i tak traci…

Poza tym, jeżeliby odnieść moją analizę na wszystkie matki samotnie wychowujące dzieci i prowadzące działalność gospodarczą, to dziewięćdziesiąt-kilka procent z nich (statystycznie 97%) płaci pełny ZUS. Akurat Pani Iwonka, ma o tyle lepiej, że jest o 300 zł mnie „do tyłu”…

Sz. Kom. TYLER DURDEN wywołał uśmiech na mojej twarzy :-)

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

„Czyli podsumowując pani Iwonka dysponuje miesięcznie DODATKOWO kwotą 1300 złotych (1000 zł jako matka i 300 zł ze względu na niższy ZUS). To kwota nie niewiele niższa od minimalnego wynagrodzenia, czyli suma jaką zarabia wielu pracowników BS-ów.”

ODPOWIADAM: Sz. Komentatorze, proszę wybaczyć, ale teraz się uśmiecham 🙂 bo… Pan mnie czasem rozbraja Pańskim podejściem do arytmetyki. To bardzo proste:

  • Pani Iwonka „dostaje” 1000 zł na dwoje dzieci (2 x 500+)
  • Pani Iwonka musi miesięcznie zapłacić bezsensowną składkę ZUS w wysokości 1300 zł
  • oprócz tego płaci krzywdzący podatek dochodowy z tytułu prowadzenia działalności.

No i, na koniec, kupując produkty i usługi płaci VAT jako konsumentka.

Czyli: + 1000 zł – 1300 zł = – 300 zł. Czyli Pani Iwonka NIC nie dostaje od państwa, a musi jeszcze dołożyć mu 300 zł (+pod. dochodowy). Ona nie „dysponuje miesięcznie dodatkowo” kwotą 1300 zł! Pani Iwonka musi ODDAĆ państwu 300 zł (+pod. dochodowy), które to środki musi wypracować stojąc przy fotelu fryzjerskim…

Sz. Kom. TYLER DURDEN – no żelazna artymetyka powyżej przymówiła; cóż ja poradzę 🙂 🙂 🙂 A gdyby zlikwidować obowiązek płacenia podatku zwanego mylnie „składką ZUS” i obowiązek płacenia podatku dochodowego (który M. Friedmann nazwał „karą za pracę”) to żadne „plusy” od państwa Pani Iwonce nie byłyby do niczego potrzebne…

Dane na grafice powyżej są już nieaktualne; teraz „składaka” ZUS to 1500 zł miesięcznie.

BS-y proszą nas o oferty na Audyty – w „hurtowych” ilościach

Ostatnio obserwujemy bardzo wzmożone zainteresowanie BS-ów ofertami na Audyty; wysyłamy takowych w ostatnich tygodnia naprawdę „hurtowe” ilości. Do tej pory, w 2019 r., wysłaliśmy już ok 150 ofert (dla porównania – za cały rok 2018 – ok. 100).

Rzecz jasna, nie w każdym przypadku kończy się to naszą wygraną w przetargu, ale nowych, podpisanych kontraktów jest naprawdę dużo.

A to, co cieszy bardzo, to fakt, że obecnie, ok. POŁOWA Audytów to projekty prowadzone u NOWYCH KLIENTÓW; w BS-ach, w których dotychczas działała nasza konkurencja.

🙂 🙂 🙂 Dziękujemy za zaufanie.

Co zaś martwi (zwłaszcza mnie, może nieco mniej moich współpracowników z firmy, bo to ich właściwie nie dotyczy 🙂 ), to niestety nie za wysokie (żeby nie powiedzieć – niskie) marże… No cóż, nasz sukces rynkowy w środowisku BS-ów oparty jest też w istotnym stopniu na atrakcyjnej wycenie naszych ofert.

I – niestety – niewiele mogę na to poradzić 🙂 😦 . Ale, z racji mnogości projektów, jakoś tam „na swoje” wyjdziemy…

Sprawy wycen i umów prowadzi nasz Koordynator Kontraktów, kol. Ilona Białecka (ilona.bialecka@kerberos.pl).

Udział w szkoleniu ON-LINE GRATIS – do każdego kontraktu na audyt

Nasz Koordynator Kontraktów, Kol. Ilona Białecka, poprosiła mnie o zamieszczenie na BS BLOG-u informacji, iż

do każdego podpisanego do końca b.r. kontraktu audytorskiego oferowany jest BEZPŁATNY udział SZKOLENIU ON-LINE,

dowolnie wybranym z puli naszych – już w tej chwili – blisko 30 szkoleń z kategorii:

  • IT – Technologie
  • IT – Zarządzanie

Na zdjęciu (na pierwszym planie) Kol. Ilona Białecka na jednej z edycji „Głosu IT Banków Spółdzielczych”.

Seminarium CEDUR dla przedstawicieli podmiotów nadzorowanych przez KNF „Zasady ogólne postępowania administracyjnego i ich praktyczne zastosowanie w postępowaniach administracyjnych prowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego” 21 października 2019 r.

Informacja z UKNF:

„[…] Informujemy, że na stronie internetowej KNF dostępny jest formularz zgłoszeniowy na seminarium „Zasady ogólne postępowania administracyjnego i ich praktyczne zastosowanie w postępowaniach administracyjnych prowadzonych przez Komisję Nadzoru Finansowego”, które odbędzie się w dniu 21 października 2019 r.

Więcej informacji oraz elektroniczny formularz zgłoszeniowy

Miałem przyjemność wziąć udział w konferencji firmy I-BS.PL

Organizatorzy ubiegłotygodniowej konferencji (firma I-BS.PL) ugościli mnie na tym wydarzeniu – za co chciałbym tu serdecznie podziękować! 🙂

Trzeba powiedzieć, że I-BS.PL wybiera na swoje imprezy bardzo ładne miejsca, tym razem był to kompleks hotelowo – wypoczynkowy w środku podkieleckich lasów. Pogoda sprzyjała, wokół drzewa i rozświetlona słońcem jesienna aura; można było posłuchać wykładów, odpocząć i przede wszystkim – porozmawiać z Koleżankami i Kolegami z BS-ów.

Następną branżową konferencją będzie prawdopodobnie kolejna edycja „Głosu IT Banków Spółdzielczych”. Planujemy ja na koniec zimy – początek wiosny. Do zobaczenia zatem! 🙂

Do TYLERA DURDENA: Pańskie twierdzenie jest mi bardzo, bardzo łatwo „obalić”

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze: „Trudno formułować ogólne wnioski na podstawie tego, co słychać u Pani Iwonki, która jako matka dwójki dzieci dostaje dodatkowo co miesiąc 1000 złotych, więc chyba już wiąże koniec z końcem.”

ODPOWIADAM: Pańskie twierdzenie będzie mi bardzo łatwo obalić, za pomocą arcy-prostej arytmetyki:

  • Pani Iwonka „dostaje” na dzieci 1000 zł
  • Pani Iwonka musi zapłacić ZUS-u 1500 zł
  • Mój kalkulator (proszę sprawdzić na swoim) wskazuje mi, że 1000 zł – 1500 zł = – 500 zł (MINUS pięćset złotych)
  • Pani Iwonka w tym rozliczeniu musi dopłacić 500 zł „do interesu” (a ma jeszcze podatek dochodowy do zapłacenia)

Pani Iwonka musi zatem zarobić jeszcze 500 zł dodatkowo, żeby chciwemu państwu dołożyć. To kulturalna, delikatna i sympatyczna kobieta, przemiło się z nią gawędzi, ale tego co mówiła o polityce fiskalnej rządu – powoli Pan – nie będę tu przytaczał, bo przyjąłem zasadę, że na BS BLOG-u nie ma wulgaryzmów :-).

Sz. Kom. TYLER DURDEN, jest Pan niezwykle inteligentnym i dysponującym ogromną wiedzą Komentatorem (wiem to po uważnej lekturze dziesiątek Pańskich Komentarzy) – czy taka prosta arytmetyka, jak wyżej przedstawiona, nie przemawia do Pana???

„Ogólne wnioski można formułować na podstawie twardych danych. Na przykład na podstawie tego, że w ciągu 10 lat Polska awansowała w prowadzonym przez Bank Światowy rankingu Doing Business, który wskazuje gospodarki z przepisami najbardziej przyjaznymi biznesowi, z pozycji 76 na 33. „

MÓJ KOMENTARZ: Tak, to niezwykłe, że pomimo potężnego ucisku fiskalnego kolejnych rządów zwykli Polacy potrafili swój kraj dźwignąć na tak wysoki poziom. Myślę, że to w dużym stopniu zasługa „szarej strefy”.

Niech Pan zapyta przedsiębiorców co myślą o „przyjaznym biznesowi państwu”. Wybuchną pustym śmiechem. W szczególności Bankowcy z BS-ów wybuchną pustym śmiechem na słowa o tej pro-biznesowej polityce kolejnych rządów.

Myślę, że wiele opinii przez wyrażonych przez polskich przedsiębiorców też nie nadawałoby się do cytowania na BS BLOG-u. To są dla mnie „twarde dane”. Co tam „wychodzi” w badaniach Bankowi Światowemu jakoś mniej do mnie przemawia, niż opinie przedsiębiorców, których znam osobiście bardzo, bardzo wielu.

Wyjeżdżam na konferencję firmy I-BS.PL; kolejne wpisy – po weekendzie

Ponieważ wyjeżdżam na dwudniową konferencję firmy I-BS.pl (organizatorom serdecznie dziękuję za zaproszenie 🙂 ), to następne wpisy na BS BLOG-u pojawią się po weekendzie.

Zapraszam serdecznie Sz. Czytelników do lektury już zamieszczonych materiałów; ostatnio toczy się sporo dyskusji na tematy społeczno – ekonomiczne. Są to dyskusje, w mojej ocenie, ciekawe; z prawdziwą przyjemnością i szczerym zaangażowaniem prowadzę konwersacje z Sz. Komentatorami o pseudonimach: KASMAC, TYLER DURDEN i PPP, których serdecznie pozdrawiam! 🙂

Zachęcam więc do czytania, komentowania i do „zobaczenia” w poniedziałek. A mnie czeka coś co bardzo lubię; spotkanie z BS-owcami na konferencji – czyli długie godziny rozmów zawodowych i prywatnych. A potem szykuje mi się bardzo ciekawy weekend, obfity w wydarzenia towarzyskie (dlatego napisałem, że kolejne posty dopiero w poniedziałek 🙂 ).

Tak, jestem zdecydowanie miłośnikiem życia towarzyskiego i kontaktów z ludźmi. 🙂 Serdecznie Państwa pozdrawiam!

30 X: Przygotowanie Banku do Audytu Bezpieczeństwa (szkolenie ON-LINE)

Cieszy nas fakt, że mniej więcej połowa naszych kontraktów dot. Audytów Bezpieczeństwa to umowy z nowymi BS-ami, w których dotychczas audytów nie robiliśmy.

W pewnym momencie przestaliśmy liczyć, ale szacuję, że w Bankach Spółdzielczych wykonaliśmy już ok. 250 projektów audytorskich. Tą jesienią i zimą też mamy dużo pracy, a wciąż podpisywane są nowe umowy.

Oczywiście każdemu zależy, żeby audyt wypadł jak najlepiej. W szczególności (choć nie wyłącznie, rzecz jasna) dlatego, że dokumentacja po-audytowa bardzo często oglądana jest przez Dzielnych Szturmowców z UKNF podczas inspekcji.

Osoby, które chciałyby zaczerpnąć nieco wiedzy nt. tego, jak dobrze przygotować swój Bank do AuB zachęcamy do udziału w szkoleniu ON-LINE:

Przygotowanie Banku do Audytu Bezpieczeństwa

Mam przyjemność być wykładowcą prowadzącym to szkolenie. Zaplanowane jest na 30 X. Tu program:

http://www.kerberos.pl/szkoleniaBS.pdf

Informacje, zgłoszenia: Katarzyna Wiśniewska, Koordynator Szkoleń i Konferencji kom. 600 873 667, katarzyna.wisniewska@kerberos.pl

4 nowe szkolenia: KSC, opłaty za przelewy transgraniczne, trwały nośnik i cyberbezpieczeństwo (ON-LINE)

4 nowe szkolenia (on-line) w Informatorze Szkoleniowym (wrzesień – grudzień 2019).

Koszt: 490 zł + VAT 23%

Prowadzenie: A. Dubis, Dyrektor Dep. IT, Podkarpacki BS.

Kod Tytuł Wrzesień 2019 Październik 2019 Listopad 2019 Grudzień 2019
USC Ustawa o krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa – jakie wymogi dla Banków, a w szczególności BS-ów ?
Nowość !

14 (I)
10 (I)

WRPT
W Rozporządzenie PE i Rady (UE) 2019/518 w odniesieniu do niektórych opłat za płatności trans graniczne w Unii i opłat za przeliczenie walut (zrównanie opłaty za SEPA z przelewami np. Elixir)
Nowość !


22 (I)

26 (I)

TNI Trwały nośnik jaka implementacja rozwiązania z uwagi na wymogi Nadzorcy
Nowość !


5 (I) 16 (I)
WZBI Współczesne zagrożenia bankowości Internetowej, czyli jak przeprowadzane są ataki cyberprzestępców Nowość !
30 (I)
5 (I)

Mówię: „Pani Iwonko, niech Pani broń boże nie drukuje mi paragonu”

Sz. Kom. KASMAC pisze:

„Panie Albercie, mam nieodparte wrażenie, że propagandę to właśnie Pan uprawia:
„1. Traktuje Pan swoje poglądy jak Prawdę objawioną powołując się na Biblię (zupełnie niewłaściwie interpretując sens przywoływanych fragmentów i traktując je instrumentalnie)”

ODPOWIADAM: Tak, takie są moje poglądy i – muszę przyznać – że w całej rozciągłości je popieram i w pełni się z nimi zgadzam :-). Moje poglądy są dla mnie istotnie prawdą objawioną; objawioną mi (i wielu innym) przez wielkich, wolnorynkowych ekonomistów, których czytałem niemało i uważnie: von Hayek, von Misses, Friedmann, Smith, Rothbard, Menger, Bastiat, Rand. Właśnie w tej chwili spojrzałem na półkę mojej biblioteczki, gdzie leży kolekcja ich dzieł.


„2. Twierdzi Pan, np. że „większość mikroprzedsiębiorców nie przestrzega prawa” powołując się na znajomość „wielu”. Zwykła manipulacja. Robił Pan badania na reprezentatywnej, weryfikowalnej próbie ? Tak samo sformułowanie „większość Polaków” – zna Pan większość Polaków ?”

ODPOWIADAM: Ma Pan rację; przyznaję – nie robiłem. To mój subiektywny osąd powstały na bazie obserwacji, iż fryzjerzy, mechanicy, budowlańcy, mali sklepikarze i wielu innych przedsiębiorców nagminnie ukrywa część swoich dochodów np. nie drukując paragonów (1/3 PKB jest w „szarej strefie”).

Nawet moja fryzjerka nie daje mi paragonu. Ale to na moją wyraźną prośbę; zawsze jej mówię po uiszczeniu zapłaty: Pani Iwonko, niech Pani broń boże nie drukuje mi paragonu – władza i tak Pani dość zabierze w inny sposób. Dziewczyna samotnie wychowuje 2 dzieci, ledwo wiąże koniec z końcem, a rząd ostatnio obdarował ja podwyżką ZUS-u.


„3. Potrafi Pan poprawnie widzieć rzeczywistość, ale diagnozy i sądy są podporządkowane „jedynie słusznej” ideologii

ODPOWIADAM: Tak, są. Jakiej? – patrz dzieła w/w naukowców.

„4. Na wiele kwestii odpowiada Pan otwierając ciągle jedną i tę samą szufladę (zupełnie bezzasadnie) np. maniera zawiści Polaków (zarabiam mniej więc zazdroszczę innym) – to zwykły stereotyp.”

ODPOWIEDŹ: Po co zmieniać szufladę, skoro odpowiedzi z tej jednej doskonale pasują??

Maniera zawiści i zazdrości niekoniecznie dotyczy wszystkich Polaków. Myślę, że wielu nie dotyczy; ja np. gdy widzę zamożnego Polaka, w pięknym samochodzie, z willą, podróżującego po świecie i nocującego w eleganckich hotelach, to cieszę się jego sukcesem (o ile jest uczciwy) i myślę; pewnie coś zrobił w życiu dobrze, skoro bogowie mu sprzyjają. Nigdy nie zazdroszczę pieniędzy, czy sukcesu (jedyne czego zazdroszczę, to szczupłym ludziom ładnej sylwetki – od lat ważę więcej niż bym chciał 🙂 )

Panie Albercie, więcej otwartości! Nie ma nic gorszego, jak uwierzyć bezkrytycznie w „jedynie słuszną ideę” i to w gospodarce, w której wszystkich mechanizmów nawet jeszcze nie znamy.

ODPOWIADAM: Naprawdę nie ma nic gorszego? A jeżeli to słuszna ideologia?…

Doświadczyłem tego dość boleśnie, gdy spółka akcyjna high-tech, w którą zainwestowałem niemało własnych pieniędzy, upadła

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze: „W pełni zgadzam się z Panem KASMAC. Autor bloga nie posługuje się zdrowym, chłopskim rozsądkiem tylko ideologicznymi formułkami.”

MÓJ KOMENTARZ: Cieszę się i dziękuję, że mi Sz. Kom. to uświadomił. Pewnie dlatego, że jestem niezbyt inteligentny i kiepsko wykształcony 🙂 🙂 🙂

„Dlatego nie potrafi odnieść się do wydarzeń, które przeczą jego ideologii np. do sytuacji w której podwyżka pensji minimalnej skłania przedsiębiorstwa do większej innowacyjności.”

ODPOWIADAM: Prowadziłem na przestrzeni ostatnich ok. 20 lat kilka firm z różnych branż i – moim skromny zdaniem – jest wręcz przeciwnie. Doświadczyłem tego dość boleśnie, gdy spółka akcyjna high-tech, w którą zainwestowałem niemało własnych pieniędzy, upadła. Otóż inwestycje biorą się z nadwyżek finansowych, z wypracowanego odpowiedniego poziomu marż. Jeżeli koszty wytwórczości / realizacji usług są zbyt wysokie (więc marże niskie), nie ma środków na innowacyjność. Choćby nawet była potrzebna.

Jak wspomniałem, znam tę sytuację dość dobrze z autopsji; kiedyś byłem prezesem spółki produkującej oprogramowanie (innowacyjne, dedykowane systemy zarządzania produkcją). W 2008 r. przyszedł słynny kryzys. Sprzedaż nam spadała. Oto co mówili prezesi (a byłem w kilkudziesięciu sporych firmach produkcyjnych):

Chętnie zainwestowalibyśmy w Wasze innowacyjne oprogramowanie – przydałoby się nam. Ale przede wszystkim musimy mieć środku na WYNAGRODZENIA i zakup surowców do produkcji. Nie mamy na inwestycje.

Podniesienie płacy minimalnej w tej sytuacji spowodowałoby jeszcze silniejsze zmniejszenie marż. I na jeszcze dalszy plan byłyby odkładane innowacje i inwestycje.

Wiem, że stanowisko reprezentowane przez Sz. Kom. TYLER DURDENA podziela (a może odwrotnie) jeden z Wielkich Przywódców jednej z Wielkich Partii, ale z tego co wiem, ten Wielki Przywódca nie założył ani jednego biznesu. Nawet straganu z warzywami na targu nie prowadził…

Demokracja POWSZECHNA mnie przeraża – wyniki badań nad 500+

Demokracja powszechna nie jest limitowana w żaden sposób jakimikolwiek kryteriami kompetencyjno – intelektualnymi. Czyli urodziłeś się, to masz prawo współzarządzać krajem – jakikolwiek poziom wiedzy i rozumienia rzeczywistości reprezentujesz. Taka demokracja mnie przeraża.

Oto wyniki badań, opublikowane przez portal finanse.wp.pl, nad opiniami społecznymi nt. programu 500+. Przypominam, że prawie wszystkie partie (oprócz jednej) popierają program 500+ i chcą go utrzymać (ta jedna chce po prostu obniżyć podatki; zamiast „dawać” – po prostu nie zabierać)

Pierwszy cytat: „6 mln Polaków jest przekonanych, że program „Rodzina 500+” finansują bogatsi rodacy. 750 tys. wierzy, że pieniądze na sztandarowy program PiS pochodzą z kasy partii Jarosława Kaczyńskiego. Eksperci nie mają wątpliwości: najłatwiej wyborców kupić dużą forsą. Robią to wszystkie partie. „

Uwierzą Państwo?? Dalej portal radzi, jak uwieść elektorat:

Wystarczą trzy kroki i kilka prostych zasad, aby uwieść Polaków. Oto gotowy przepis na obietnicę polityczną:

– Wymyśl liczbę. Dowolną. Możesz wybrać od 1 do 10.

– Dodaj do tego miliony, miliardy, a nawet biliony złotych.

– I obiecaj. Im bardziej skomplikowany temat, tym łatwiej sprowadzić go do liczby. I licytować, licytować i jeszcze raz licytować. Obietnica sama się spełni: nie dziś to za rok, nie za rok, to za dziesięć lat.”

Większość małych przedsiębiorców bardzo często NIE PRZESTRZEGA prawa. Są zmuszeni.

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze: „Nie mam nic do przedsiębiorców którzy przestrzegają prawa (a przynajmniej starają się go nie łamać) i płacą podatki. A zamiast zabawy w psychologa proponuję zastanowić się, czy swoimi wypowiedziami poprawia Pan wizerunek przedsiębiorców, czy może wręcz przeciwnie.

ODPOWIADAM: Większość małych przedsiębiorców bardzo często NIE PRZESTRZEGA prawa; choćby działając w szarej strefie (fryzjerzy, mechanicy, taksówkarze, kupcy na targu nagminnie nie wystawiają paragonów), czy płacąc „pod stołem”. Większość – zapewniam Pana, bo znam wielu mikroprzedsiębiorców. Muszą to robić, by bronić się przed chciwym państwem; inaczej zbankrutowaliby natychmiast. To bardzo często dzielni, pracowici i dumni ludzie, którzy są napędem gospodarki tego kraju; wszak wytwarzają 2/3 PKB.

Wie Pan, ja nie zastanawiam się, czy prawda poprawi, czy pogorszy wizerunek przedsiębiorców. Mimo wszystko będę pisał prawdę („Szukajcie prawdy, tylko prawda Was wyzwoli” – Ew. Św. Jana 8:32) i tak, jak jest. Sz. Czytelnicy to sami ocenią. Zależy mi na tym, żeby Sz. Czytelnikom zaprezentować na BS BLOG-u także alternatywne widzenie zagadnień gospodarczo – społecznych.

Żeby uciec od schematów, typu:

  • trzeba przestrzegać prawa – choćby było złe i krzywdzące (patrz: prawo w PRL, czy ZSRR i część prawa obecnie u nas),
  • trzeba płacić absurdalnie wysokie podatki – choćby prowadziło to do zubożenia kraju i zapaści materialnej naszych dzieci i wnuków,
  • trzeba uczyć dzieci tego, co w szkole przekazują, żeby dostać piątkę, albo szóstkę – choćby to były irracjonalne i bezużyteczne wiadomości,
  • trzeba leczyć chorych na raka chemioterapią, bo tak mówi współczesna medycyna – choć metale ciężkie, podawane w ramach chemioterapii, powodują większość zgonów „leczonych” w ten sposób pacjentów.

Itd., itd..

Reasumując: uważam, że Sz. Czytelnicy mają dość rozumu, by nie przyjmować bezkrytycznie przyjętej propagandy systemowej, tylko widzą irracjonalizm i absurd tego, jak system obecnie funkcjonuje.

Skąd Sz. Kom. przyszła do głowy koncepcja, że jakoby wolnościowcy są za brakiem podatków, administracji publicznej i poszanowania prawa??

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze: „I RP to bardzo dobry przykład, bo z jednej strony była krajem z marzeń wolnościowców (brak podatków, administracji publicznej, poszanowania prawa) a z drugiej ponad 90% obywateli cierpiało skrajną nędzę.”

MÓJ KOMENTARZ: O nie – I RP to absolutnie nie kraj marzeń wolnościowców – nie wiem skąd Sz. Kom. przyszła taka myśl do głowy… Pańszczyźniany, feudalny system nie miał nic wspólnego z wolnościowym pojmowaniem życia społecznego.

To był feudalizm. Na szczęście potem – wprawdzie nie u nas, a na Zachodzie – feudalizm zaczął być stopniowo zastępowany kapitalizmem i cierpiące głód masy ludności wiejskiej zaczęły się przekształcać w proletariat miejski. I zaczęły poprawiać się ich warunki bytowe – oczywiście to była bardo długa i ciężka droga, ale robotnik – nawet pracujący po kilkanaście godzin w fabryce – jednak jadł. Podczas gdy ludność wiejska umierała z głodu. Dużo wody musiało upłynąć i wiele cierpień ludzkich miało miejsce we wczesnym kapitalizmie, ale potem zaskutkował on bogactwem ludzi, znanym nam z Zachodniej Europy, czy Ameryki lat 50, 60, czy 70-tych ub. wieku.

Poza tym zastanawiam się skąd Sz. Kom. przyszła do głowy koncepcja, że jakoby wolnościowcy są za brakiem podatków, administracji publicznej i poszanowania prawa?? Wolnościowcy są za minimalnymi podatkami, skromną administracją i absolutnym poszanowanie rozsądnego prawa.

„Podobnie w II RP – symboliczne podatki, sądy tylko dla elity, a większość obywateli klepie biedę.

II RP była krajem socjalistycznym i bardzo etatystycznym. Przypomnę że marsz. Piłsudski był liderem Polskiej Partii SOCJALISTYCZNEJ. Terror polityczny (Bereza Kartuska), kontrola państwa nad sądownictwem, socjalistyczne projekty (COP i inne) doprowadziły kraj do biedy i – w efekcie – tragedii Września 39. Wolnościowcy zasadniczą mają bardzo krytyczne zdanie o Piłsudskim i innych socjalistach II RP. I bieda była tam właśnie głównie przez socjalizm.

Obecnie nierówności społeczne są radykalnie większe niż w PRL. I nie ma w tym nic złego – absolutnie nic.

Sz. Kom. KASMAC pisze:

” Wolny rynek to pewien model idealny, w którym istnieje wielu kupujących i sprzedających, a każdy z nich ma minimalny, bliski zeru, wpływ na cenę produktu lub usługi…. Takie zjawisko w praktyce nie istnieje, poruszamy się w świecie postulatów, modeli teoretycznych.”

MÓJ KOMENTARZ: Tak, trudno byłoby – chyba nawet niemożliwe – wskazać istniejący gdzieś pełny wolny rynek (bywały pewne przybliżenia). Główne przyczyny to a) interwencjonizm państwa w gospodarkę b) powiązania korupcyjne biznesu z administracją państwa (czyli „ustawianie” prawa na sprzyjające określonym monopolom).

„Już dawno udowodniono, że ekosystem gospodarczy SAM SIĘ NIE OPTYMALIZUJE jeśli chodzi o kryterium społeczne.”

PYTAM: Co to znaczy „kryterium społeczne”?

„Chyba, że optymalizacją nazywa Pan wyjazd milionów ludzi z kraju.”

ODPOWIADAM: Wyjazd milionów z kraju nastąpił wskutek nadmiernej fiskalizacji gospodarki i jej przeregulowania przez administrację (czyli przez BRAK wolnorynkowej samo-optymalizacji). Gdyby dać tym młodym ludziom do ręki CAŁE pieniądze, które w Polsce zarabiają (bez odtrącania krzywdzącego podatku dochodowego i absurdalnej „składki” ZUS-owskiej), z pewnością wielu z nich nie byłoby wygonionych z kraju przez rządzącą, socjalistyczną koalicję PiS-PO (za rządów której dyskutowana emigracja nastąpiła i następuje).

„Kapitalistyczna gospodarka wolnorynkowa w dłuższej perspektywie owszem z reguły prowadzi do wzrostu ale i do bogactwa niewielu (tak jak gospodarka socjalistyczna). „

MÓJ KOMENTARZ: I cóż w tym złego, że jakieś grupy mocno się bogacą? – ja nie widzę w tym absolutnie nic złego, jeśli tylko mniej zamożne grupy społeczne żyją dobrze i ich status materialny wzrasta.

Nierówności społeczne są dobre i pożądane! Nie ma w nich nic, absolutnie nic złego. Chodzi o to, żeby tym najbiedniejszym warstwom żyło się dobrze i godnie. Wtedy ci najbogatsi niechaj mają i złote pałace.

Przykład: PRL – nierówności społeczne praktycznie wyeliminowano. Zwykły robotnik nie mógł nawet zamarzyć o skromnym demoludowym samochodziku, czy paleniu Marlboro na co dzień (w Pewexie ich paczka kosztowała tyle co 2 dniówki robotnika). Teraz większość robotników może sobie pozwolić na auto i Marlboro kosztują raptem 3 zł więcej niż najtańsze papierosy. A proszę zauważyć, że obecnie nierówności społeczne są radykalnie, horrendalnie większe niż w PRL. I nie ma w tym nic złego – absolutnie nic.

Myślę, że została w Polsce, niestety nierzadka, maniera zawiści, czy zazdrości wobec bogatych. Ma pieniądze? – to pewnie drań i złodziej. Pewnie dorobił się na krzywdzie ludzkiej. Taka postawa zawistnych „psów ogrodnika”. To przykre…

Nie dlatego mamy schabowego na obiad, że rzeźnik dba byśmy nie byli głodni, tylko dlatego, że chce zarobić.

Sz. Kom. KASMAC pisze: ” Sam Pan przytacza: „chciwość jest bogactwo-twórcza” – o tej chciwości właśnie pisałem. Wynika, że jednak Pan nie zrozumiał 

😦

Egoizm ma swoje dobre i złe strony. Chciwość też.”

ODPOWIADAM: Tak, w zupełności zgadzam się z opinią Sz. Kom. na temat chciwości, czy egoizmu.

Chciwość państwa, które przejmuje 60-70% dochodów obywateli jest destrukcyjna dla gospodarki i szkodliwa społecznie.

Natomiast „chciwość”, czy „egoizm” – w rozumieniu takim, jakie przedstawił Adam Smith w dziele „O bogactwie narodów” – „egoizm” przedsiębiorców chcących „tanio kupić”, „egoizm” pracowników chcących drogo sprzedać swoją pracę itd., itp., powodują, że ekosystem gospodarczy SAM SIĘ OPTYMALIZUJE – pod warunkiem, że nie przyjdą socjaliści i nie uregulują płacy minimalnej, czy cen gwarantowanych za kilogram jabłek, czy żywca trzody chlewnej.

Proszę przeczytać słowa A. Smitha zawarte na powyższej grafice; nie dlatego mamy schabowego na obiad, że rzeźnik dba byśmy nie byli głodni, tylko dlatego, że dba o zarobek rzeźni, którą prowadzi. To jest ten „pozytywny egoizm”, dzięki któremu ktoś ma powód, by nam przygotować schabowego na obiad. „Pozytywny egoizm”, który składnia ludzi, by rano wstać z łóżka i iść do pracy (bo chcą się realizować zawodowo, bądź zarobić parę groszy, bądź jedno i drugie).

Taka samo-regulacja nazywa się wolnym rynkiem; wolnym rynkiem pracy, wolnym rynkiem obrotu towarami itp.. Ten wolny rynek wszędzie prowadził do bogactwa; kraje, które wybrały regulowaną gospodarkę socjalistyczną cierpiały (i cierpią) biedę.

W Europie do okolic maja nałożono 110 kar za nieprzestrzeganie RODO

Za portalem prawo.pl:

” W całej Unii Europejskiej zgłoszono blisko 90 tys. przypadków utraty danych osobowych. Za naruszenie RODO nałożono jednak tylko 110 kar w tym 75 w Niemczech i dwie w Polsce. Większość nie przekracza 6 tys. euro. Blisko 68 proc. firm, które odczuły koszty, także finansowe, wdrożenia RODO, nie powinny więc się bać.”

Tu cały art. p.t. „Absurdy ośmieszyły i przyćmiły pozytywne skutki RODO”:

https://www.prawo.pl/biznes/kary-i-naruszenia-w-trakcie-pierwszego-roku-obowiazywania-rodo,420824.html

A tu kolejny cytat o roli prawników w absurdach RODO: ” Głośno było rodzicach dziecka, którzy twierdzili, że przez unijne rozporządzenie nie mogli dowiedzieć do jakiego szpitala je przewieziono, o tym, że RODO zabrania sprawdzania listy obecności, czy wyczytywania nazwisk na szkolnych uroczystościach. Michał Jaworski, członek zarządu i dyrektor ds. strategii technologicznej Microsoft Polska zauważa, że zdrowy rozsądek, odpowiedź na pytanie czy ja swoimi czynnościami nie naruszam praw i wolności osób, których dane przetwarzam, zagłuszony został przez artykuły, przepisy, interpretacje, liczne publikacje. – To wywołało obawy wśród ludzi, i tu widzę winę palestry. Nie dali szansy powiedzieć ludziom po co jest RODO – mówi.”

Źródło: prawo.pl

Staram się – gdzie tylko mogę – propagować ideę wolności osobistej jednostki, anty-etatyzmu, wolnego rynku

„Panie Albercie, jeśli ma Pan gotową szufladę z odpowiedziami, przemyślane i sprecyzowane poglądy w zakresie kwestii społeczno – ekonomicznych to dobrze, ale brak krytycyzmu sprawia że ta dyskusja może być wymianą poglądów i niczym więcej. Ponadto chyba wszyscy czytelnicy tego bloga znają już od dawna Pana poglądy w tych kwestiach :-)”

ODPOWIADAM: To, że Sz. Czytelnicy – jak Pan twierdzi – zechcieli łaskawie zapoznać się z moimi poglądami to pół, czy nawet ćwierć sukcesu. Bardzo bym chciał, by je także podzielali. 🙂

Staram się – gdzie tylko mogę – propagować ideę wolności osobistej jednostki, anty-etatyzmu, wolnego rynku. Mając świadomość, że niektórym moim polemistom, czy słuchaczom taka moja postawa nie odpowiada. To dla mnie mało istotne, ponieważ mam dzieci, a one też pewnie będą miały dzieci. Chciałbym, żeby pokolenia po nas miały Polskę bogatą i szczęśliwą suwerennością osobistą Polaków. Nie udręczoną chciwym i etatystycznym państwem, dryfującym w stronę totalizmu.

Cieszy mnie obecność komentatorska Sz. Komentatora na BS BLOG-u, bo jest asumptem do ciekawych dyskusji, ścierania się wizji, poglądów – i przede wszystkim – dowodzi pluralistycznego i wolnego charakteru tego medium. Serdecznie pozdrawiam Sz. Komentatora KASMACA! 🙂 🙂

Seminarium CEDUR „Obowiązki publikowania przez banki informacji o charakterze jakościowym i ilościowym dotyczących adekwatności kapitałowej – III filar Bazylei III (Ujawnienia)”, 22 października 2019 roku

Informacja z UKNF:

„[…] informujemy, że w serwisie internetowym UKNF dostępny jest formularz zgłoszeniowy na seminarium CEDUR pt. „Obowiązki publikowania przez banki informacji o charakterze jakościowym i ilościowym dotyczących adekwatności kapitałowej – III filar Bazylei III (Ujawnienia)” skierowane do przedstawicieli banków komercyjnych i spółdzielczych.

Spotkanie odbędzie się w dniu 22 października 2019 roku (w godz. 10:30 – 15:15) w Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym UOKiK (vis-a-vis hotelu Gromada), pl. Powstańców Warszawy 1 w Warszawie.

Więcej informacji

Chodzi o to, żeby nie myśleć schematami

I żeby na rzeczywistość umieć spojrzeć niekonwencjonalnie, a przy tym logicznie.

Mamy wbijane pewne rzeczy do głowy, od lat, nagminnie. O pracy, o zatrudnieniu, o gwarancji depozytów, o nadzorze nad sektorem finansowym, o państwowej służbie zdrowia, o ubezpieczeniach emerytalnych itp.. I choć widzimy, że to nie działa, że coś jest naprawdę postawione na głowie, że w tym, co się dzieje nie ma krzty racjonalizmu i logiki, to – mimo wszystko – zdajemy się tego nie zauważać.

Bo mamy wbite do głowy pewne schematy postrzegania rzeczywistości.

Podejście wolnościowe do rzeczywistości stara się te szablony obalać. Podejście wolnościowe opiera się na szacunku do drugiego człowieka i daniu mu świętego, bardzo ważnego prawa: prawa do popełniania WŁASNYCH błędów. Nie urzędniczych błędów. Nie państwowych błędów. Własnych błędów.

A popełnianie własnych błędów uczy odpowiedzialności. Współczesne państwa oduczają ludzi odpowiedzialności. Zdają się mówić: nie martw się, nie myśl o tym. Państwo się tym zajmie. Państwo się o Ciebie zatroszczy.

Tak rosną społeczeństwa nieodpowiedzialne, nierozważne, nie myślące o skutkach i konsekwencjach. W efekcie – zdemoralizowane. Żyjące „tu i teraz”. A po nas choćby potop.

Tymczasem wolność to odpowiedzialność. Wolność, to szacunek dla innych. Tak, wolność to jeden z najpiękniejszych i najszlachetniejszych stanów.

Pracuję jako wykładowca na Uczelni Łazarskiego i bardzo chciałbym, żeby mi płacono „pod stołem”

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

” Płacenie pod stołem jest dobre dla pracowników? To bajka dla frajerów. Po pierwsze kto powiedział, że pracodawca podzieli się niezapłaconym podatkiem z pracownikiem.”

ODPOWIADAM: A kto powiedział, że się NIE PODZIELI. A kto powiedział, że nawet nie odda całości, albo 80% uzysku?? Albo 27%. Albo 44%. Dwoje dorosłych ludzi przystąpi do negocjacji warunków zatrudnienia i coś ustali. Wolni ludzie sami negocjują warunki swoich działań. Za dzieci, czy za niewolników robi to ktoś.

Oczywiście, że płacenie pod stołem jest dobre. Ja pracuję jak wykładowca na Uczelni Łazarskiego i bardzo chciałbym, żeby mi płacono pod stołem. Bardzo. Niestety – to niemożliwe. Daninami, które są odtrącane od mojej pensji podzieliłbym się z moim pracodawcą np. po połowie (albo w innej, wynegocjowanej proporcji); każdy byłby zadowolony – oni wydaliby mniej, ja zarobiłbym więcej. A i tak każda ze stron płaci VAT, więc cesarz miałby to, to cesarskie.

„Za I RP nie było podatku dochodowego, a opływająca w dostatki szlachta płaciła chłopom za pracę tak szczodrze, że ci umierali z głodu.”

ODPOWIADAM: Tak, tak było w XVI w. Ale mam pytanie; czy widzi Pan kogoś w Polsce, w Europie, kto umiera z głodu? Chyba podał Pan przykład zbyt wyobcowany z realiów.

„Poza tym dochodzi kwestia rozliczenia płatnych urlopów i dni chorobowych (wiem, że dla większości przedsiębiorców to socjalistyczne fanaberia, ale zgodnie z prawem należą się one pracownikom).”

ODPOWIADAM: Ja na przykład nie mam żadnych płatnych urlopów. Ani zwolnień. Pracuję – zarabiam. Choruję, bądź wypoczywam – nie zarabiam. Jakoś można z tym żyć. Zapewniam Pana.

Poza tym kto broni porozumieć się pracownikowi i pracodawcy w kwestii płatnych urlopów czy zwolnień? To dwoje wolnych, dorosłych ludzi – mogą sami ustalać zasady współpracy; co państwu do tego?

Dlaczego ZŁODZIEJ, który OKRADA podatników UCZCIWIE płacących podatki miałby zapłacić pracownikowi pod stołem uczciwie za okres choroby i urlopu? „

MÓJ KOMENTARZ: Pan chyba bardzo, bardzo nie lubi przedsiębiorców. Musiał ktoś Pana widocznie skrzywdzić…

Odpowiadam – jeżeli byłoby w umowie o pracę zawarte (bo tak porozumiałby się strony), że ma być płacone za urlop i okres choroby, to właśnie to byłoby podstawą do przymuszenia (także sądowego) pracodawcy, by za urlop, czy chorobę zapłacił. „Umów się dotrzymuje” – zobowiązałeś się, to płać. Takie rzeczy powinny regulować umowy pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi – pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Powtórzę; traktujemy dorosłych ludzi jak dzieci. Tymczasem oni są dorośli; czy nie jest brakiem szacunku wtrącać się w sprawy pomiędzy dorosłymi ludźmi? Państwo totalne ten brak szacunku wykazuje.

14 X: Przeprowadzanie testów penetracyjnych w niewielkich sieciach heterogenicznych (warsztaty)

Prowadzenie: dr inż. Tomasz Wasiak (Kerberos OCHRONA INFORMACJI)

Cel

Celem szkolenia jest wyposażenie Uczestników w praktyczną umiejętność przeprowadzania okresowych, technicznych audytów bezpieczeństwa własnej infrastruktury informatycznej, polegających na wykonywaniu skanowań i testów penetracyjnych serwerów, stacji roboczych oraz urządzeń sieciowych.

Program

1. Wprowadzenie do analizy sieci (adresacja tcp/ip i MAC)

2. Rozpoznanie struktury sieci i wpiętych w nią urządzeń

3. Analiza otwartych usług i wersji oprogramowania (narzędziami netcat, nmon, itp)

4. Wyszukiwanie podatności w wykrytych usługach (openvas)

5. Analiza rodzajów podatności i metod ich wykorzystania (w tym: Denial of service, przejęcie konta przy wykorzystaniu podatności, brute-force)

6. Symulacja ataków na środowisko za pomocą znalezionych podatności (metasploit)

7. Łatwe metody zabezpieczania przed atakiem

Konsultacje i pytania do wykładowy

Po zakończeniu szkolenia, osoby zainteresowane będą mogły pozostać na sesję konsultacji i pytań do Wykładowcy. W trakcie tej sesji będzie można skorzystać z porad i praktycznych wskazówek, zadać pytania wykładowcy i przedyskutować rzeczywiste problemy, występujące we własnym Banku Spółdzielczym.

Informacje, zgłoszenia

Katarzyna Wiśniewska, Koordynator Szkoleń i Konferencji
kom. 600 873 667, katarzyna.wisniewska@kerberos.pl

Szara strefa ratuje naszą gospodarkę przed uciskiem fiskalnym chciwego państwa

Sz. Kom. TYLER DURDEN pisze:

” Nie porównuje Pan cwaniactwa z bohaterstwem? Poniżej cytat z Pana odpowiedzi na zarzut Pana Ob.serwatora, że płacenia pracownikom pod stołem jest łamaniem prawa. Niech czytelnicy sami to ocenią. „

ODPOWIADAM: Nie, nie porównuję cwaniactwa z bohaterstwem. Porównuję samoobronę powstańców, rewolucjonistów i patriotów walczących o wolność ojczyzny z samoobroną obywateli i przedsiębiorców, którzy sami chcą dysponować swoimi pieniędzmi, bez koniecznośći oddawania 60-70% drapieżnemu i chciwemu państwu, które je im zabiera. I w większości marnuje na utrzymanie swojej bezproduktywnej administracji.

Dlatego ze wszech miar popieram płacenie pod stołem – gdzie pracownik dostaje CAŁOŚĆ tego co zarobił. Popieram też szarą strefę, jako błogosławieństwo dla naszej gospodarki. Przytoczę znowu liczby:

Weźmy choćby obecną płacę minimalną – 2250 zł brutto („małe brutto” do tego dochodzi tzw. „ZUS pracodawcy”):

  • Tak naprawę pracownik zarabia 2714 zł
  • „Na rękę” z tego dostaje 1634 zł
  • PAŃSTWO ZABIERA więc 1080 zł (!) – czyli aż 2/3 tego co „na rękę”

Staram się być chciwy, by zaoferować BS-om audyty w atrakcyjnych cenach

Sz. Kom. KASMAC pisze:

” Panie Albercie, znowu Pan fałszywie interpretuje czyjeś słowa i według swojej miary mierzy Pan rzeczywistość. Tak jakby Pan miał przygotowane szuflady z gotowymi odpowiedziami”

ODPOWIADAM: Tak, ma Pan rację: mam gotową gotową szufladę z odpowiedziami. Wynika to z faktu, że mam przemyślane i sprecyzowane poglądy w zakresie wielu kwestii społeczno – ekonomicznych.

„Nigdzie nie wyraziłem żalu i goryczy, że komuś powodzi się dobrze / lepiej. Czy Pan zazdrości innym ich powodzenia? Po prostu starałem się wskazywać na pewien mechanizm, który działa nie tylko w przypadku podatków.”

ODPOWIADAM: Doprawdy? Pisał Pan o chciwości banków, lekarzy, przedsiębiorców. Ale powiem więcej: chciwość jest bogactwo-twórcza. Pisał o tym Adam Smith w dziele „O bogactwie narodów” (koniec XVIII wieku). Chciwość prowadzi do optymalizacji kosztów produkcji – dzięki temu konsumenci mają tanie produkty. Egoizm biznesu Adam Smith wskazał jako siłę prowadzącą do ogólnego bogacenia się społeczności. Bo jeśli biznes kupi tanio substrakty do swojej wytwórczości, to może je sprzedać tanio. Ku ogólnemu zadowoleniu konsumentów – bo ci chcą kupić tanio. Wg Adama Smitha egoizm jest bardzo pozytywny, bo prowadzi do redukcji kosztów wytwórczości, więc realizacji koncepcji tanich dóbr i usług. A społeczeństwo chce tanich usług i dóbr. Staram się być chciwy, by zaoferować BS-om audyty w atrakcyjnych cenach. BS-y doceniają moją chciwość, po wielokroć wybierając audyty mojej firmy. BS-om jest na rękę moja chciwość, bo zapłacą za audyt taniej. Ale oczywiście muszę myśleć o zadowoleniu moich pracowników – po pierwsze dlatego, że dobrze im życzę i bo ich lubię i szanuję. A po drugie, bo jak im się nie spodoba moja propozycja wynagrodzeń to pójdą gdzie indziej. Egoizm, chciwość to fantastyczne siły które zmuszają biznes do optymalizacji.


„Fałszywą tezą jest również to, że jeśli konsumenci chcą (muszą) płacić dużo, to jest to ze wszech miar uczciwe. Bo jak wycenić tę uczciwość ? Z punktu widzenia konsumenta, producenta czy gospodarki ?”

ODPOWIADAM: Uczciwość wyceniają konsumenci. W tym ja też. Byłem niedawno na stacji benzynowej – chciano za małą buteleczkę coli 4 zł. Nie kupiłem – dla zasady. Stać mnie było przepłacić tę złotówkę, ale dla zasady – nie kupiłem. I to jest właśnie piękne; to, że ja, jako konsument, decyduję ile zapłacę za colę, a nie – jak to czynią socjaliści – będzie ustalane odgórnie, jaka ma być wycena płacy minimalnej. To rynek ma rządzić, to ja – i inni konsumenci – mają rządzić cenami. W tym za pracę. Nie urzędnicy!


„Jest też inna niekonsekwencja. Twierdzi Pan, że „jeżeli ktoś wykorzystuje uprzywilejowaną pozycję na podstawie nadanego mu przez przepisy monopolu – to jest EWIDENTNIE ZŁE”. Ale przepisy zostały zostały wydane przez władze, które wybrali dobrowolnie w wolnych wyborach konsumenci. Czyż nie ? „”

ODOWIADAM: Niestety – czyż tak. Dlatego nie jestem entuzjastą demokracji. Państwem powinny rządzić światłe elity; rozumiejące makroekonomię, kalkulację, zagadnienia księgowe. A nie ci, którzy chcą „tu i teraz”. Jest coś takiego jak przyszłe pokolenia, moje i Pana dzieci, którym ten kraj trzeba zostawić bogatym i racjonalnym. Nie zadłużonym. Nie złodziejskim, gdzie bogatemu zabiera się tylko dlatego, że jest bogatym. Oparcie się na chciwości, na zawiści wobec bogatych, prowadzi do socjalizmu, który potem prowadzi do biedy – w pierwszej kolejności tych najuboższych, tych najbiedniejszych. Bo klasa średnia sobie jakoś poradzi. A lud będzie cierpiał biedę.

Czy rynek usług bankowych działa jak doskonała konkurencja?

Sz. Kom. KASMAC pyta:

” Panie Albercie, czy Pan wierzy że rynek usług bankowych działa jak doskonała konkurencja ? ”

ODPOWIADAM: Tak, akurat w zakresie swobody wyboru banku, w którym złożę depozyt, wierzę. Bo każdy usługobiorca ma absolutnie pełną swobodę wyboru – zwłaszcza w dobie bankowości internetowej – który bank wybrać do złożenia swojego depozytu. Jeżeli komuś nie odpowiada oprocentowanie banku A w zakresie oprocentowania depozytów, bez żadnych problemów może wybrać bank B, C. D… aż do Z. Tu akurat wolność wyboru jest bardzo szeroka.

Natomiast Sz. Kom. ma rację co do pozostałych obszarów. Są przeregulowane. Choćby w kwestii nowego zrzeszenia; ileś tam banków chciało utworzyć nowe zrzeszenie – zabroniono. I w mnóstwie innych obszarów – dany Bank nie chce wchodzić w usługi PIS, AIS. A musi – bo jest PSD2. Niezależnie od od biznesowych decyzji określonego banku, niezależnie od tego, czy dany bank uzna, że to jest dla niego opłacalne – MUSI wdrożyć PSD2.

Rynek usług finansowych jest przeregulowany.

Ale w zakresie wyboru banku, w którym klient złoży swój depozyt, ewidentnie jest tu wolna konkurencja. Nawet Nawet małe mieściny – w jednej z nich mieszkam – dają możliwość wyboru spośród kilku (co najmniej) banków. A jeśli nawet nie ma u mnie na wsi kilku placówek różnych banków to jaki problem pojechać do najbliższego miasta powiatowego. Albo złożyć konto depozytowe zdalnie. Dziś to absolutnie żaden problem.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij